Z danych przedstawionych przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową wynika, że mniejsze będą w tym roku od zaplanowanych wpływy z podatków dochodowych zarówno od osób fizycznych jak i od firm. Brak ponad 5 miliardów złotych po stronie tegorocznych dochodów budżetu nie oznacza jednak konieczności rewizji budżetu. Ekspert Instytutu zwrócił uwagę, że ta luka w dochodach państwa oznacza, że pod koniec roku wydatki trzeba będzie gwałtownie ciąć. Łatwiej jest dokonywać takich oszczędności w dłuższym okresie czasu.
Niedzielski powiedział, że bardzo niskie są tegoroczne wpływy z prywatyzacji, które wyniosły zaledwie jedną piątą zaplanowanych kwot. Konsekwencją niezrealizowania założonych w budżecie wpływów z prywatyzacji jest konieczność finansowania deficytu budżetowego emisją krótkoterminowych papierów skarbowych. Taki sposób finansowania jest kosztowny - podkreślił ekspert.