Cios w kardynała za list KEP. W tle antysemityzm

Stalowowolskie pismo naukowe "Pedagogika Katolicka" zamieściło przerobioną w programie graficznym fotografię kardynała Grzegorza Rysia. Na zdjęciu dodano mu pejsy oraz łańcuch z Gwiazdą Dawida.

kardynal Grzegorz Ryskardynal Grzegorz Rys
Źródło zdjęć: © East News | Beata Zawrzel/REPORTER
Paulina Ciesielska

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", skandaliczna publikacja na łamach czasopisma naukowego "Pedagogika Katolicka", w której ukazało się zmodyfikowane w programie graficznym zdjęcie kardynała Grzegorza Rysia, to odwet za niedawny list Konferencji Episkopatu Polski upamiętniający 40-lecie wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej.

Episkopat o 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w synagodze

W liście z 12 marca 2026 r. biskupi cytują słowa papieża Polaka o Żydach jako "umiłowanych i w pewien sposób starszych braciach". Przypominają soborowe nauczanie, że "Żydom jako narodowi nie można przypisywać żadnej dziedzicznej ani zbiorowej winy" za śmierć Jezusa oraz potępiają wszelkie prześladowania motywowane tym oskarżeniem. Hierarchowie wskazują, że antysemityzm jest "śmiertelnym deficytem miłości", z którego chrześcijan ma wyprowadzać Ewangelia. Zachęcają wiernych, by 13 kwietnia odwiedzili synagogi, wspomnieli modlitwy dawnych pokoleń Żydów i – tam, gdzie to możliwe – spotkali się z żydowskimi wspólnotami, pamiętając, że Izrael pozostaje narodem przymierza.

Skandaliczna publikacja

W ramach protestu "Pedagogika Katolicka" opublikowała "Apel do Polaków", nazywając stanowisko Episkopatu "historyczną hańbą". Na łamach pisma przytoczono również wypowiedzi czytelników uderzające w kardynała, m.in. wyzywające go od "prowokatorów" i "żydowskich sprzedawczyków". Dodatkowo znalazł się tam felieton ks. Beniamina Sęktasa poświęcony działaniom "miliarderów-filantropów".

Autorka tekstu w "Wyborczej" zwraca uwagę na ważny kontekst: w okresie, gdy resortem nauki kierował Przemysław Czarnek, "Pedagogika Katolicka" została mocno awansowana na ministerialnej liście czasopism punktowanych. Dzięki temu naukowcy mogli zdobywać więcej punktów do swojego dorobku za publikowanie w tym tytule.

Do sprawy odniosła się wiceministra nauki Karolina Zioło-Pużuk, która stanowczo podkreśliła, że w polskim środowisku naukowym absolutnie nie ma zgody na propagowanie antysemityzmu. Zapowiedziała również, że incydent zostanie zgłoszony do Komisji ds. Etyki w Nauce działającej przy PAN.

Źródło: "Gazeta Wyborcza", Episkopat

Wybrane dla Ciebie