Chodorkowski nie boi się Putina?

Rosyjski multimiliarder i prezes koncernu
naftowego Jukos Michaił Chodorkowski wrócił do Moskwy,
rozwiewając wszelkie wątpliwości na temat swojego ewentualnego
pozostania w Stanach Zjednoczonych.

W tym samym czasie władze poinformowały o wszczęciu kolejnej kontroli jego przedsiębiorstwa.

Chodorkowski przebywał od piątku w amerykańskim Sun Valley w stanie Idaho na nieformalnym spotkaniu "rekinów" światowego biznesu.

"Zamierzam normalnie kontynuować pracę. Inwestorzy reagują nerwowo, ale na razie potrafiliśmy zarządzać sytuacją" -powiedział oligarcha po przylocie.

Wokół Jukosu od blisko dwóch tygodni trwa sytuacja kryzysowa. Na początku lipca aresztowano bliskiego współpracownika Chodorkowskiego - Płatona Lebiediewa - i wielu obserwatorów nie wyklucza, że w ślad za tym aresztowaniem mogą pójść następne.

W poniedziałek dziennik "Kommiersant" napisał, że w Jukosie wypracowano specjalną strategię na wypadek aresztowań kolejnych menedżerów, w tym samego Chodorkowskiego.

Przewiduje ona, jak twierdzi gazeta, całą listę "spadkobierców", którzy w wypadku aresztowania prezesa mają kontrolować 50- procentowy pakiet akcji banku Menatep - instytucji formalnie będącej właścicielem Jukosu.

Według "Kommiersanta" przewidziano także scenariusz przekazania władzy nad koncernem.

Tymczasem wiceminister ds. służb podatkowych Rinat Dosmuchamiedow powiedział w środę, że prokuratura generalna skierowała do jego resortu polecenie skontrolowania "działalności gospodarczo- finansowej" Jukosu.

Z wnioskiem w tej sprawie zwrócił się jeden z deputowanych, którego wątpliwości wzbudziły zbyt małe - jego zdaniem - wpływy podatkowe z tytułu działalności Jukosu.

Zdaniem Chodorkowskiego, konflikt wokół jego przedsiębiorstwa spowoduje przede wszystkim ucieczkę kapitału z Rosji. "Do końca roku stanie się jasne, jaką szkodę przyniosło to krajowi" - powiedział.

"Na razie cały proces jest do odkręcenia. Będziemy robić wszystko, co do nas należy (by tak się stało)" - dodał Chodorkowski w rozmowie z dziennikarzami na lotnisku.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
"Ludzie płonęli żywcem". Dramatyczna relacja ze Szwajcarii
"Ludzie płonęli żywcem". Dramatyczna relacja ze Szwajcarii
Konie nie zawiozą już turystów na Morskie Oko. Wiadomo, co je zastąpi
Konie nie zawiozą już turystów na Morskie Oko. Wiadomo, co je zastąpi
Akcja policji w Poznaniu. Podejrzany porzucił samochód
Akcja policji w Poznaniu. Podejrzany porzucił samochód
Rosjanie ruszyli z ofensywą. Chcą zdobyć "zdobyte" miasto
Rosjanie ruszyli z ofensywą. Chcą zdobyć "zdobyte" miasto
Ukrainiec zatrzymany na Okęciu. Służby zwróciły uwagę na to, co miał przy sobie
Ukrainiec zatrzymany na Okęciu. Służby zwróciły uwagę na to, co miał przy sobie
Masowe protesty w Iranie. "Śmierć dyktatorom!"
Masowe protesty w Iranie. "Śmierć dyktatorom!"
Awaria wodociągowa w Warszawie. Mieszkańcy korzystają ze studni
Awaria wodociągowa w Warszawie. Mieszkańcy korzystają ze studni
Tusk dał zielone światło. Przełom w stosunkach z Nawrockim
Tusk dał zielone światło. Przełom w stosunkach z Nawrockim
Chaos w kurorcie po tragedii. Pielęgniarka nakazała wszystkim opuścić poczekalnię
Chaos w kurorcie po tragedii. Pielęgniarka nakazała wszystkim opuścić poczekalnię
Opłakiwali jego śmierć. Zwrot ws. Kapustina
Opłakiwali jego śmierć. Zwrot ws. Kapustina
Tragiczna noc sylwestrowa w Bielefeld. Zginęło dwóch 18-latków
Tragiczna noc sylwestrowa w Bielefeld. Zginęło dwóch 18-latków
Kluczowe dostawy dla Ukrainy. Rosja atakowała nawet w sylwestra
Kluczowe dostawy dla Ukrainy. Rosja atakowała nawet w sylwestra