Do niecodziennej sytuacji doszło w niedzielę po drugiej w nocy na przejściu granicznym w Świecku. Do straży granicznej zgłosiła się Niemka, która oświadczyła, że nie ma paszportu, ponieważ krótko po przekroczeniu granicy zabrał go jej mąż i odjechał.
Po kilkudziesięciu minutach na przejściu w Świecku pojawił się ten mężczyzna. Kiedy zorientował się, że strażnik, który sprawdzał jego dokumenty wie o zajściu, wycofał samochód, jadąc z dużą prędkością rozbił barierki i po pasie dla odprawy autokarów wjechał do Niemiec. Niemieckie służby niezwłocznie podjęły pościg.
Po przejechaniu blisko 50 km mężczyzna rozbił samochód. Został zatrzymany przez policję.