"W obliczu starości czy samotności psy i koty zajmują tę przestrzeń uczuciową w życiu, jakiej nie gwarantują już więzi społeczne" - wyjaśnia Pascal Lescroart, przewodniczący związku zawodowego weterynarzy departamentu Alpes-Maritimes, gdzie leży Cannes. - "Tutaj ludzie czują się dobrze ze zwierzętami domowymi, które przez wielu właścicieli utożsamiane są z dziećmi".
Średnia życia psa czy kota wynosi 15 lat. Jednak ludzie chcą, by zwierzęta żyły równie długo jak oni. Dziesięć lat temu mieszkańcy Cannes byli gotowi wydać równowartość 153 euro, by przedłużyć życie zwierząt domowych; teraz skłonni są wyłożyć nawet trzykrotnie więcej.
W niektórych przypadkach szczątki zwierząt są palone, a następnie grzebane na cmentarzysku zwierząt domowych w Cagnes-sur-Mer. Mimo, że jest to przedsięwzięcie bardzo kosztowne "aspekt uczuciowy - jak mówi Pascal Lescroart - bierze górę nad aspektem finansowym". (mag)