Według prokuratury, osoby oskarżone o przemyt kupowały we Francji, Belgii i Niemczech samochody ciężarowe. W Polsce biegli rzeczoznawcy sporządzali opinie potwierdzające nieprawdę co do wartości ciężarówek. Na podstawie tych sfałszowanych opinii celnicy, w zamian za łapówki, dokonywali odpraw samochodów.
Za zarzucane oskarżonym czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. (mp)