Do Bułgarii, gdzie przy imporcie samochodów z krajów Unii Europejskiej od lat nie obowiązują żadne cła, w zeszłym roku sprowadzono aż 120 tysięcy starych aut. Nie jest to mało, jeżeli wziąć pod uwagę, że pod względem liczby ludności jest to kraj 5 razy mniejszy od Polski.
Przy sprowadzaniu samochodów, importujący musi jednak zapłacić podatek VAT, a jeżeli przywozi auto o dużej pojemności silnika - także akcyzę. Jeżeli jednak samochód jest sprowadzany przez osobę niepełnosprawną, można na tych opłatach zaoszczędzić do 900 dolarów.
W konsekwencji 34 tysiące aut przywiezionych do Bułgarii w zeszłym roku z zagranicy to pojazdy zarejestrowane na inwalidów. Oznacza to, że w 2001 roku co dziewiąta osoba niepełnosprawna weszła w posiadanie samochodu - oczywiście jedynie formalnie.
W praktyce bowiem inwalida jedynie odstępuje przysługujące mu uprawnienia osobie trzeciej biorąc za to równowartość 700-800 złotych. (and)