W mieszkaniu na parterze w kamienicy prz ul. Zabrskiej, gdzie znaleziono zwłoki, przez całą noc trwały czynności śledcze. W piątek przed południem przed budynkiem stał radiowóz; policjanci zabierali sąsiadów na przesłuchania.
Policja nie chce udzielać szerszych informacji na temat okoliczności tragedii, zasłaniając się dobrem śledztwa.
Szefowa Prokuratury Rejonowej Katowice Centrum-Zachód Barbara Obcowska powiedziała, że 50-letni mężczyzna został uduszony, jego 85-letniemu ojcu sprawcy poderżnęli gardło, a 75-letnia kobieta miała rany tłuczone głowy.
"W czasie pierwszych czynności na miejscu zabójstwa zabezpieczono wiele śladów" - powiedziała Obcowska. Dodała, że nowych informacji na temat okoliczności ich śmierci może dostarczyć sekcja zwłok.
Ofiary zbrodni to spokojna rodzina, której członkowie nie mieli konfliktów z prawem - ustaliła PAP.
"W ciągu ponad 20 lat pracy nie spotkałam się z tak potworną zbrodnią" - powiedziała prokurator Obcowska.