Ministrowie skrytykowali ten kraj za łamanie praw człowieka i zapowiedzieli, że bacznie przyjrzą się nadchodzącym wyborom.
17 października równocześnie z wyborami odbędzie się referendum, które – według komentatorów – oznacza, że prezydent Łukaszenka nie chce oddać władzy. Wyborcy mają zdecydować, czy może on kolejny raz ubiegać się o prezydenturę. Takie kombinacje nie podobają się Brukseli.