Pracownicy YouTube rzeczywiście usunęli niektóre z kopii, ale użytkownicy ponownie je wgrywali i taka sytuacja trwała całymi miesiącami. W grudniu zniecierpliwieni Cicarelli i Malzoni złożyli drugi sądowy pozew. Tym razem stwierdzili, że skoro serwis nie wykonał wyroku sądu, powinien zostać zamknięty. Sąd przychylił się do ich zdania i nakazał zamknięcie YouTube, dopóki wideo nie zostanie usunięte.
Oczywiście wykonanie tego wyroku będzie bardzo trudne. Siedzibą YouTube są Stany Zjednoczone, a tam wyroki brazylijskich sądów nie obowiązują. Żaden z przedstawicieli Google'a - właściciela YouTube - nie skomentował wyroku.