Jak podały w poniedziałek brazylijskie media, powołując się na relację krewnych rzekomo zmarłego, panika czuwających była jeszcze większa, gdy po chwili "zmarły" poruszył ręką.
Natychmiast przerwano czuwanie i wezwano karetkę pogotowia. Jednak w drodze do szpitala Batista umarł ponownie i tym razem już naprawdę - jak wyraziła się jego siostrzenica. (and)