Funkcjonariusze potwierdzili, iż lekarka jest nietrzeźwa. Kobieta tłumaczyła się, że właściwie nie jest w pracy, tylko przypadkiem pojawiła się w przychodni i w zastępstwie koleżanki wykonywała zabieg.
Postawiliśmy stomatolog zarzut bezpośredniego narażenia zdrowia i życia pacjentki. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności. Na poczet przyszłych kar zabezpieczyliśmy 1000 zł- informuje nadkom. Piotr Sumiński, komendant VI komisariatu. W przychodni na Stokach, gdzie znajduje się prywatny gabinet, w którym pracowała pani stomatolog, nikt nie chciał rozmawiać na temat skandalu.
Każda sprawa lekarza przyłapanego na pracy pod wpływem alkoholu jest rozpatrywana indywidualnie- informuje Adrianna Sikora, rzecznik Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi._ Sąd Lekarski zdecyduje, jakie konsekwencje poniesie dentystka. Najpoważniejsze to czasowe zawieszenie w wykonywaniu zawodu._ (PAP)