Dziennik przypomina, że radni i władze samorządów wojewódzkich mieli obowiązek złożenia oświadczeń majątkowych za 2003 rok do końca maja. Większość z nich je wypełniła. Ale są wyjątki.
"Przestałem składać oświadczenia, gdy wszedł ten głupi przepis o jawności deklaracji" - mówił jeden z liderów gdyńskiej lewicy i członek Rady Krajowej SLD Jarosław Duszewski. "Ujawnienie majątku zaszkodziłoby mojej rodzinie i interesom firmy".
Interesem swoich firm zasłaniają się też inni radni, którzy oświadczeń majątkowych nie złożyli. Mogą za to stracić diety - tyle że chodzi o najbogatsze osoby, które z tej groźby niewiele sobie robią - podkreśla "Rz".(PAP)