Według wydruku z głosowania Luśnia nie uczestniczył w ostatecznym głosowaniu nad wyborem Oleksego. Luśnia domagał się reasumpcji głosowania w tej sprawie, bo jak - podkreślił - kandydatura Oleksego przeszła jednym głosem
"Gdyby uwzględnić moje głosowanie, mój sprzeciw, Józef Oleksy nie zostałby wybrany na marszałka" - dodał.
Wicemarszałek Tomasz Nałęcz podkreślił, że pod wnioskiem o reasumpcję musi się podpisać - jeszcze na trwającym posiedzeniu - 30 posłów, a on właśnie zamyka obrady.
Na Oleksego głosowało 189 posłów, 185 było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. W głosowaniu wzięło udział 375 posłów. Większość bezwzględna konieczna do wyboru marszałka wynosiła 188.