Ponad miesiąc temu, samochód prowadzony przez biskupa Śliwińskiego uderzył w dwa prawidłowo jadące auta. Do zdarzenia doszło na jednej z ulic Elbląga. Po przyjeździe policji okazało się, że duchowny jest pijany, miał 0,8 promila alkoholu we krwi. Po zdarzeniu kierowca jednego z pojazdów i jego córka trafili do szpitala. Jednak zdaniem lekarzy w wyniku zderzenia nie zostali oni ranni.
Policja po otrzymaniu opinii lekarzy zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję i skierowała do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie sprawcy tego wykroczenia. Biskupowi za spowodowanie kolizji grożą grzywna - do 5 tysięcy złotych, kara ograniczenia wolności lub aresztu do 30 dni. Osobno, biskup będzie odpowiadał w procesie karnym za jazdę pod wpływem alkoholu. Za to może trafić do więzienia nawet na 2 lata.
Tydzień po zdarzeniu biskupa Śliwińskiego, nuncjatura apostolska w Polsce podjęła decyzję o zawieszeniu go w pełnieniu funkcji biskupich. Jego obowiązki przejął biskup pomocniczy diecezji elbląskiej ksiądz Józef Wysocki.