Młodzi włamywacze zostali zatrzymani w momencie, kiedy odblokowali hamulce i autem wtoczyli się z chodnika na jezdnię. Za kierownicą siedział pięciolatek, a obok niego - kolega. Przy okazji wydało się, że chłopcy już kilka dni wcześniej dostali się do środka tego samochodu i wtedy ukradli pieniądze.
Policji na razie nie udało się ustalić, w jaki sposób chłopcy włamali się do auta. Młodszy członek samochodowej szajki twierdzi, że kolega posłużył się jakimś narzędziem. Ośmiolatek jednak nie chciał zdradzić, w jaki sposób się włamali.