Bąkiewicz triumfuje. Jest decyzja sądu
Sąd w Słubicach umorzył postępowanie dotyczące znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej przez Roberta Bąkiewicza. Decyzja nie jest prawomocna.
- Dziś podczas posiedzenia Sąd Rejonowy w Słubicach umorzył w całości postępowanie w tej sprawie - przekazał we wtorek Onetowi sędzia Roman Makowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim.
- Ogólną przesłanką było to, że sąd nie dopatrzył się, by wyczerpane zostały znamiona czynu zabronionego - wyjaśnił. Decyzja nie jest prawomocna.
Bąkiewicz triumfuje. Jest decyzja sądu
W sprawie głos zabrał już sam Bąkiewicz. "Przez miesiące pluli na mnie najważniejsi ludzie w państwie. Premier, ministrowie, media - wszyscy chcieli zrobić ze mnie kryminalistę, bo broniłem bezpieczeństwa Polaków i sprzeciwiłem się zaprzańskiej władzy" - napisał w serwisie X.
"Sąd dzisiaj jasno powiedział: To nie było przestępstwo. Prokuratura Ostałowskiego została zmiażdżona. Ta sprawa to dowód na to, że żyjemy w realiach brutalnej walki politycznej, gdzie aparat państwa jest wykorzystywany do bicia w opozycję" - wskazał.
"To dopiero początek. Teraz czas, żebyście to wy przepraszali. Każdy polityk i każda redakcja, która brała udział w tej nagonce, poniesie konsekwencje. (....) Ta bitwa jest wygrana, ale wojna o wolną Polskę trwa. Idziemy po nich" - czytamy w jego poście.
O co chodzi w tej sprawie?
31 grudnia ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim skierowała do Sądu Rejonowego w Słubicach akt oskarżenia przeciwko Bąkiewiczowi.
Został on oskarżony m.in. o znieważenie 29 czerwca 2025 r. na granicy w Słubicach czterech funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej, których miał nazwać "zdrajcami". Prokuratura zarzucała mu także pomówienie funkcjonariuszki SG poprzez zamieszczenie na portalu X wpisu zawierającego jej wizerunek i treści mogące poniżyć ją w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania.
Źródła: Onet, PAP, WP