Powiedział on, że Wilga należała do szkoły szybowcowej na Górze Żar. Służyła jako samolot holujący szybowce. Z relacji pilota wynika, że podczas lotu miał problemy z silnikiem, który zaczął się "dławić".
Pilot był doświadczony - natychmiast postanowił awaryjnie lądować. Odpowiednim miejscem był łąka przy wyciągu narciarskim. Podczas lądowania samolot przewrócił się i został uszkodzony - powiedział Suchański.
Pilot został przewieziony do szpitala. Lekarze nie stwierdzili u niego żadnych poważnych obrażeń.
Źródło artykułu: 