Pożar wybuchł w pobliżu silnika. Wydobywający się gęsty dym zauważył kierowca, gdy dojeżdżał do przystanku. Wszyscy pasażerowie zdołali bezpiecznie wysiąść z pojazdu.
Kierowca, zanim dojechali strażacy, zaczął gasić ogień, który szybko się rozprzestrzeniał. Beńko powiedziała, że w sumie spłonęło 30% pojazdu. Straty oszacowano na ok. 40 tys. złotych.
Według rzeczniczki przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji ogrzewania autobusu.
Źródło artykułu: 