"Armada dronów". Tusk ogłasza projekt
- Dzisiaj zaczynamy wielki projekt armady dronów. Polska musi mieć swoją nowoczesną armadę dronową - zapowiedział premier Donald Tusk w Rzeszowie. Podkreślił, że inicjatywa będzie wspierana przez myśl techniczną Ukraińców.
Premier Donald Tusk wziął udział w rzeszowskiej "prekonferencji", która poprzedza czerwcową Konferencję Odbudowy Ukrainy. Podczas przemówienia wskazywał, że Ukraina dzięki doświadczeniu z wojny stała się istotnym partnerem dla krajów Bliskiego Wschodu. Wszystko dzięki ich ekspertyzie w związku z obroną przed atakami z powietrza.
- Z wielką satysfakcją mogę dzisiaj ogłosić, że polski plan budowy armady dronowej będzie planem, który będzie wspierany także przez myśl techniczną i kompetencje rządowe naszych ukraińskich przyjaciół. Będziemy inwestowali w to wspólne pieniądze europejskie, polskie - mówił.
"Konsekwencja wojny"
- Naszym celem jest, aby tą niespodziewaną dla Rosjan konsekwencją wojny było przeskoczenie właściwie całej epoki technologicznej, tak, aby w najbliższej przyszłości Ukraina, Polska i Europa były bezpieczne od ataków z powietrza, od jakichkolwiek zakusów agresora - powiedział.
Zaznaczył, że istotna jest zdolność szybkiego reagowania na prowokacje oraz agresje. Przypomniał, że nawet niewielki incydent - jak przy okazji naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony - może wywołać poważne konsekwencje.
- Dzisiaj zaczynamy ten wielki projekt armady dronów. Polska musi mieć swoją nowoczesną armadę dronową tak, abyśmy mogli nie tylko dzisiaj pomagać Ukrainie, ale żebyśmy z pełnym przekonaniem mogli powiedzieć Polkom i Polakom: jesteśmy bezpieczni - podkreślił.