Arcybiskup Muszyński - który jest przewodniczącym zespołu do spraw kontaktów Episkopatów Polski i Niemiec - powiedział, że centrum nie powinno upamiętniać tylko niemieckich ofiar. Jego zdaniem tylko centrum tworzone przez wszystkie narody, których obywatele ucierpieli w wyniku wypędzeń, prowadziłoby do pojednania, a nie do antagonizowania. "Myślę , że jeśli będzie takie centrum, to ono również połączy Niemców i Polaków. Inaczej sobie tego nie wyobrażam " - powiedział arcybiskup.
Przeciwko stworzeniu w Niemczech narodowego centrum wypędzonych opowiadzieli się intelektualiści z Polski, Niemiec i kilku innych krajów Europy. Ich zdaniem centrum powinno upamiętniać los wszystkich Europejczyków, wypędzonych podczas wojen i konfliktów w XX wieku.