Kwestię uchwalenia przez czeski Parlament wotum nieufności dla rządu poruszył przewodniczący PE Hans-Gert Poettering, stwierdzając że "te wydarzenia nie wpłyną na prace prezydencji czeskiej i że zostaną one uwieńczone sukcesem". Rozpoczynając prezentację wyników szczytu Rady Europejskiej, Topolanek również nawiązał do wewnętrznej sytuacji w jego kraju, wskazując, jako winnych kryzysu czeskich socjalistów, którzy "zachowują się w sposób destrukcyjny od początku przewodnictwa".
Topolanek bronił się przed zarzutami, że walka prezydencji z kryzysem gospodarczym jest niewystarczająca. Przypomniał, że plan odbudowy jest wart 400 miliardów euro, co stanowi 3,3% PKB Unii Europejskiej. Dodatkowym atutem UE jest to, że ochrona pracowników jest na znacznie wyższym poziomie niż w Stanach Zjednoczonych, które będą potrzebować dodatkowej gotówki na osłony socjalne.
Nawiązując do podejmowanych przez USA działań antykryzysowych, powiedział: "wiadomo, że Amerykanie próbują prowadzić działania protekcjonistyczne, lansują hasło "buy american", a wydaje mi się że protekcjonizm jest droga do piekła. Trzeba czytać podręczniki historii, które mówią jak tego rodzaju działania kończyły się w przeszłości". Topolanek podkreślił, że na szczycie odrzucono podejście protekcjonistyczne do rozwiązania kryzysu. Najważniejszą kwestią pozostaje odbudowa zaufania do systemu bankowego.
Na szczycie postanowiono także o przeznaczeniu 600 milionów euro na zainicjowane przez Polskę Partnerstwo Wschodnie zakładające ściślejszą współpracę ze wschodnimi sąsiadami UE, takimi jak Azerbejdżan, Gruzja, Białoruś.
Na podstawie: EP Press Service, EP Multimedia Library (http://www.europarl.europa.eu/wps-europarl-internet/frd/vod/player?date=20090325)