Sąd rozpatrywał sprawę małżeństwa, które podczas rozprawy rozwodowej uzgodniło, że pies pozostanie z panią, a pan będzie płacił na jego utrzymanie 100 euro miesięcznie.
Rozwiedziony małżonek uznał po jakimś czasie, że płaci za dużo i wypowiedział umowę, zawartą w ramach rozprawy rozwodowej. Była żona postanowiła dochodzić racji swoich i psa przed sądem. Wygrała w dwóch instancjach. Jej były mąż musi w dalszym ciągu płacić.