Agent pod obserwacją psychiatry

Pijany funkcjonariusz bydgoskiej ABW zabił rowerzystę. Tłumaczy, że sam chciał się zabić - pisze "Express Bydgoski". Daty 16 grudnia 2005 roku Henryk Beszczyński nie zapomni do
końca życia. Tego dnia pijany funkcjonariusz ABW śmiertelnie
potrącił jego syna Dariusza. Sprawcą zajęli się nie prokuratorzy,
ale psychiatrzy.

- Darek jechał z Brzozy rowerem do pracy w Bydgoszczy. Tego dnia miał nockę. Było około godziny 19.45, kiedy nagle od tyłu najechała na niego skoda favorit. Syn uderzył głową w murowane ogrodzenie. Zmarł w szpitalu Biziela 19 grudnia, nie odzyskując przytomności - mówi Henryk Beszczyński.

Dariusz Beszczyński miał 39 lat. Był cukiernikiem. Zostawił żonę i dwóch synów w wieku 12 i 14 lat. Sprawcą wypadku okazał się Tomasz Sz., funkcjonariusz bydgoskiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W jego krwi stwierdzono 1,9 promila alkoholu.

Feralnego wieczoru bezpośrednio po śmiertelnym potrąceniu rowerzysty zderzył się czołowo z polonezem, którego kierowca i dwaj pasażerowie doznali obrażeń ciała. Sam sprawca złamał kość udową i trafił do Kliniki Ortopedii Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy.

Prokuratura nie zastosowała wobec Tomasza Sz. żadnego środka zapobiegawczego. 30 grudnia został odwieziony do Szpitala Psychiatrycznego w Świeciu nad Wisłą. - W uzasadnieniu decyzji o powołaniu biegłego prokurator napisał, że sprawca próbował popełnić samobójstwo przed wypadkiem i po nim. Ale gdzie są na to świadkowie oprócz samego Tomasza Sz.? - powątpiewa Henryk Beszczyński.

Prokurator Jan Bednarek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, mówi, że w sytuacji unieruchomienia sprawcy nie było potrzeby stosowania środka zapobiegawczego. Jak twierdzi, Tomasza Sz. poddano obserwacji psychiatrycznej ze względu na jego stan zdrowia i po to, żeby sprawdzić, czy może uczestniczyć w procesie i przebywać w areszcie.

- O pierwszej próbie samobójczej, która miała nastąpić kilka minut przed wypadkiem powiedział nam sam sprawca. O drugiej poinformował szpital wojskowy - mówi Jan Bednarek. Wersja Tomasza Sz.. jest taka, że pojechał na działkę, aby popełnić samobójstwo.. Pił dla dodania sobie odwagi. Potem wsiadł do samochodu, którym rzekomo chciał uderzyć w drzewo. Czy ABW nie wiedziała o problemach swego funkcjonariusza? - stawia pytanie "EB".(PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 08.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 08.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Sprawa Collegium Humanum. Ujawniają, jak miał "studiować" Bosak
Sprawa Collegium Humanum. Ujawniają, jak miał "studiować" Bosak
Polska przyciąga Brytyjczyków. Kolejna gazeta z Wysp chwali
Polska przyciąga Brytyjczyków. Kolejna gazeta z Wysp chwali
"Głęboko zaniepokojeni". USA reagują na bitwę w Aleppo
"Głęboko zaniepokojeni". USA reagują na bitwę w Aleppo
Człowiek Putina w Paryżu. Spotkał się z Witkoffem i Kushnerem
Człowiek Putina w Paryżu. Spotkał się z Witkoffem i Kushnerem
Historyczny sojusznik USA po stronie Danii. Kategoryczna deklaracja
Historyczny sojusznik USA po stronie Danii. Kategoryczna deklaracja
Groźby USA. Duńska opozycja chce europejskich wojsk na Grenlandii
Groźby USA. Duńska opozycja chce europejskich wojsk na Grenlandii
Amerykanie spodziewają się dużego ataku na Ukrainę. Ambasada ostrzega
Amerykanie spodziewają się dużego ataku na Ukrainę. Ambasada ostrzega
Kwaśniewski mocno o Ukrainie. "Pokój jest bardzo daleko"
Kwaśniewski mocno o Ukrainie. "Pokój jest bardzo daleko"
Nie stawił się w więzieniu. Policja szuka byłego szefa Zatoki Sztuki
Nie stawił się w więzieniu. Policja szuka byłego szefa Zatoki Sztuki
"Z determinacją wypełniać". ONZ reaguje na decyzję USA
"Z determinacją wypełniać". ONZ reaguje na decyzję USA
Prokuratura czeka, Sąd Najwyższy milczy. Sprawa Ziarkiewicza w zawieszeniu
Prokuratura czeka, Sąd Najwyższy milczy. Sprawa Ziarkiewicza w zawieszeniu