Prasa austriacka, która opisała ten incydent, odnotowała wyjaśnienia wojskowych, do których z wątpliwościami zwrócił się syn powołanego pod broń emeryta. W komendzie uzupełnień wytłumaczono całkiem serio, że jeśli obywatel służył już kiedyś w innej armii, obecne powołanie do wojska może uznać za niebyłe.
Syn odetchnął, ponieważ jego leciwy ojciec służył przed wielu laty w niemieckim Wehrmachcie.
Ostatecznie wszystko sobie powyjaśniano i do wojska poszedł 18- letni imiennik emeryta.