Zapowiadane ocieplenie nie nadejdzie jeszcze ani dziś, ani najbliższej nocy. Barbara Wilczyńska z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformowała, że temperatury rosną wolniej niż tego spodziewali się meteorolodzy, czekają nas: kolejny mroźny dzień i kolejna mroźna noc. Dzisiaj nad ranem, na wschodzie, temperatura spadła do minus 22 stopni.
Mróz poczynił liczne szkody w wodociągach. Zdaniem rzecznika Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie - Janusza Zielenieckiego, najgorszy był początek fali mrozów. "To nagły spadek temperatur najbardziej destrukcyjnie działa na rury" - powiedział Zieleniecki. Niestety usuwanie szkód wiąże się z licznymi utrudnieniami, głównie dla kierowców. Ekipy usuwające awarie by dostać się do rur zdzierają asfalt i blokują drogi.
Pocieszające jest to, że zdaniem fachowców zmarzlina w ziemi utrzyma się już do wiosny. Te rury które miały popękać, już popękały - twierdzą specjaliści.
Według informacji przekazanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Publicznych nawierzchnie dróg krajowych są w większości czarne, ale miejscami jezdnia jest bardzo śliska. Tylko na obszarze Małopolski i Dolnego Śląska pada chwilami śnieg.(an)