5 marca bez pociągów?
5 marca będzie dniem protestu w obronie polskich kolei - uchwaliła w środę kolejarska "Solidarność". Związkowcy zapowiedzieli podjęcie w tym dniu "wszelkich możliwych działań, do zatrzymania pociągów włącznie" - zapowiedział rzecznik śląsko-dąbrowskiej "S" Wojciech Gumułka.
Związkowcy domagają się m.in. odwołania ogłoszonej przed kilkoma dniami decyzji zarządu spółki PKP Przewozy Regionalne o zawieszeniu ponad 1000 pociągów pasażerskich w ruchu regionalnym w całym kraju.
Kolejarze uważają, że zmniejszenie liczby pociągów może spowodować likwidację wielu miejsc pracy na kolei, a także uderzy w pasażerów.
Związkowcy chcą też, aby w tym roku dotacja do kolejowych przewozów regionalnych wyniosła - jak deklarowano w 2000 roku - 800 mln zł. Domagają się ponadto dotacji budżetowej na infrastrukturę kolejową w wysokości 570 mln zł.
Kolejarska "Solidarność" żąda również zwrotu ustawowych ulg przejazdowych w pełnej wysokości, przywrócenia przez rząd pełnego finansowania kolejowych przejazdów międzyregionalnych zgodnie z ustawą o transporcie oraz odwołania decyzji o likwidacji 6 tys. km linii kolejowych.
W przyjętej w środę uchwale związkowcy oskarżyli rząd o arogancję, nieuwzględnianie ich postulatów, lekceważenie trudnej sytuacji PKP, a także niedotrzymanie wcześniejszych ustaleń. (reb)