24-latek jechał w niedzielę nad ranem z 20-letnią dziewczyną. Prawdopodobnie wracali z dyskoteki. Nagle zjechał z jezdni i uderzył w drzewo. Jego pasażerka trafiła do szpitala ze złamaną szczęką. Nie wiadomo, czy wsiadając do samochodu również była nietrzeźwa.
Mężczyzna został umieszczony w policyjnym areszcie. Grozi mu do 4,5 roku pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy.
Źródło artykułu: 