Jedna z mieszkanek jedenastopiętrowego bloku przy ul. Kiedrzyńskiej zauważyła w poniedziałek rano otwarte drzwi do windy i pusty szyb. Gdy zajrzała do niego okazało się, że na kabinie dźwigu stojącego na parterze ktoś leży - powiedziała Lazar.
Chłopak ma m.in. otwarte złamanie podudzia. Policja sprawdza jak doszło do wypadku, czemu otworzyły się drzwi do windy skoro za nimi nie było kabiny. Nie wiadomo też kiedy doszło do zdarzenia i jak długo chłopak leżał w szybie.
Na razie, ze względu na stan zdrowia nie można go przesłuchać.