15-latek kradł pod osłoną nocy. Wybijał szyby w samochodach lub scyzorykiem podważał zamki. Zabierał pozostawione tam rzeczy - najczęściej panele lub całe radia, telefony komórkowe i nawigacje, które potem sprzedawał za 30- 40 złotych przypadkowym osobom. Pieniądze przeznaczał na papierosy i gry na automatach.
Na swoim koncie ma już podobne przestępstwa, a w przeszłości był wielokrotnie zatrzymywany. Teraz znowu będzie odpowiadał przed sądem rodzinnym. Za swoje czyny może trafić nawet do poprawczaka.