Taką kwotą powinien teoretycznie zasilić bank jego nowy partner - inwestor strategiczny, którym ma być Kulczyk Holding SA, kontrolowany przez najbogatszego Polaka, Jana Kulczyka. W marcu deklarował on władzom nadzoru bankowego wpłatę 100 mln zł, ale wciąż waha się z podjęciem ostatecznej decyzji.
Wiadomo dlaczego - wyprowadzenie banku na prostą staje się kosztowniejsze niż sądzono, 40 proc. wszystkich udzielonych przez BP kredytów jest praktycznie nie do odzyskania. Współczynnik wypłacalności łódzkiego banku spadł do zera.