Zapowiada się tłok w tramwajach i autobusach, gdyż duża liczba kierowców będzie musiała się do nich przesiąść - żartuje Stanisław Bartkowiak, dyrektor poznańskiego Wydziału Komunikacji.
Przerażeni powolnością wymiany praw jazdy są wszyscy naczelnicy wydziałów komunikacji w Wielkopolsce. Okazuje się, że wymieniło je od 15 do 50 procent zobowiązanych. Przed końcem roku do poznańskiego urzędu przy ul. Gronowej zwalą się tłumy osób, które mając na wymianę dwa lata, zwlekały do ostatniej chwili.
Z informacji Wydziału Komunikacji wynika, że tylko w Poznaniu trzeba wymienić jeszcze 35 tys., praw jazdy. Do tej pory po wymianę zgłosiło się 17 tys. kierowców. Im więcej osób przyjdzie teraz, tym mniejsze będą kolejki w listopadzie i grudniu. Podobnie jest w we wszystkich regionach Wielkopolski. Tylko ogólne dane wskazują, że niemal sto tysięcy kierowców może stracić uprawnienia do kierowania pojazdami.