Operacja "Barbarossa"

Atak Niemiec na ZSRR, który zadecydował o losach II wojny światowej

Obraz

/ 11Bezlitośnie pobici Rosjanie uciekali w panice - zdjęcia

Obraz
© Wikimedia Commons

Nad ranem 22 czerwca 1941 roku ponad trzy miliony niemieckich żołnierzy, wspomaganych przez sojuszników, runęły na Związek Radziecki. Była to największa operacja sił lądowych w historii ludzkości - tak rozpoczynały się tytaniczne zmagania dwóch totalitaryzmów, które pochłonęły życie dziesiątek milionów ludzkich istnień.

Operację hitlerowskiej agresji na Związek Radziecki opatrzono kryptonimem "Barbarossa", czyli "Rudobrody" - od przydomku XII-wiecznego niemieckiego cesarza Fryderyka I Barbarossy.

Dla Adolfa Hitlera inwazja na Wschód była dziejową misją, która miała dać Niemcom "przestrzeń życiową" i stać się podwaliną pod "1000-letnią Rzeszę". Choć część generałów odradzała Fuhrerowi wojnę na dwóch frontach, ten przekonany o swoim geniuszu i nieomylności był pewien, że w kilka miesięcy rzuci Związek Radziecki na kolana. Ta pycha, stała się jego zgubą.

Na zdjęciu: niemieccy żołnierze w ZSRR.

/ 11Siły niemieckie

Obraz
© Wikimedia Commons

III Rzesza przygotowała gigantyczne siły inwazyjne: 3 mln żołnierzy wspieranych przez prawie milion sojuszników - głównie Rumunów, Węgrów i Finów; ok. 3,5 tys. czołgów i kilka tysięcy samolotów.

Choć spora część pojazdów opancerzonych była już jak na owe czasy przestarzała, Wehrmacht nadrabiał jednak ogromnym doświadczeniem z poprzednich kampanii w Europie i doskonałą taktyką zagonów pancernych. Niemiecka armia była zaprawiona w bojach i nie zaznała jeszcze goryczy porażki.

Na zdjęciu: niemiecka kolumna zmotoryzowana (czerwiec 1941 roku).

/ 11Siły radzieckie

Obraz
© Wikimedia Commons

Zachodnich granic Związku Radzieckiego broniło w tym czasie ok. 3 mln żołnierzy. Na papierze Sowieci dysponowali gigantyczną przewagą w sprzęcie - na froncie zachodnim posiadali ok. 12 tys. czołgów i kilkanaście tysięcy samolotów. Jednak duża część tego uzbrojenia pozostawiała wiele do życzenia, była w kiepskim stanie technicznym lub nie spełniała wymogów współczesnego pola walki.

Do tego Armia Czerwona stosowała przestarzałą taktykę, brakowało też doświadczonych dowódców - kadra oficerska została przetrzebiona w czasie Wielkiej Czystki (1937-1939), ponadto szkolenie oficerów nie nadążało za forsowną rozbudową armii. Wszystko to dało o sobie znać w pierwszym miesiącach niemieckiej inwazji.

Na zdjęciu: pierwsze dni Operacji Barbarossa na południu ZSRR. Niemiecki żołnierz przemierza pole bitwy, w tle płonie czołg BT-7.

/ 11Hitler uprzedził Stalina?

Obraz
© Wikimedia Commons

Niektórzy historycy i publicyści przekonują, że niemiecki atak wyprzedził przygotowywaną przez Stalina agresję na III Rzeszę. Stąd też miała brać się jedna z przyczyn druzgocących klęsk Armii Czerwonej w pierwszej fazie wojny, ponieważ miała ona być zupełnie nieprzygotowana do obrony, gdyż szykowała się do ofensywy. Jednak większość historyków nie podziela poglądu o radzieckim uderzeniu na Niemcy.

Na zdjęciu: zniszczony sowiecki czołg na moście. W tle panorama Rygi (21 czerwca 1941 roku).

/ 11Niespodziewany atak

Obraz
© Wikimedia Commons

Mimo alarmujących raportów o mobilizacji wojsk Wehrmachtu na granicy, Józef Stalin do samego końca nie wierzył w możliwość niemieckiej agresji. Do ostatnich godzin na Zachód szły transporty surowców i zboża, które Moskwa dostarczała Berlinowi w ramach porozumienia Ribbentrop-Mołotow.

Gdy III Rzesza całą swą potęgą spadła na sowieckie armie, Stalin był w szoku. Według niektórych relacji załamał się nerwowo i na kilka dni odizolował od reszty świata. Choć niektóre źródła podważają tę tezę, prawdą jest, że dopiero 3 lipca, niemal dwa tygodnie od niemieckiej inwazji, obywatele ZSRR usłyszeli głos swojego przywódcy, który w przemówieniu radiowym ogłosił Wielką Wojnę Ojczyźnianą z faszystowskim najeźdźcą.

Na zdjęciu: niemieccy żołnierze z Południowej Armii.

/ 11Trzy kierunki natarcia

Obraz
© Wikimedia Commons

Niemcy nacierali jednocześnie w trzech kierunkach - Grupa Armii "Północ" uderzyła na republiki nadbałtyckie i miała zdobyć Leningrad, Grupa Armii "Środek" atakowała przez Białoruś w kierunku Moskwy, natomiast celem Grupy Armii "Południe" była Ukraina, a później - roponośne pola na Kaukazie.

Na zdjęciu: północ ZSRR. Niemiecki Panzerkampfwagen IV z 8 Dywizji Pancernej przekracza rzekę nieopodal zniszczonego mostu (czerwiec 1941 roku).

/ 11Klęska za klęską

Obraz
© Wikimedia Commons

Pierwsze tygodnie wojny były pasmem druzgocących klęsk Armii Czerwonej. Ogromna część samolotów została zniszczona jeszcze na lotniskach - straty były tak gigantyczne, że raportom swoich pilotów nie dowierzał dowódca Luftwaffe marszałek Herman Goering. Podobnie rzecz miała się z czołgami, które Sowieci tracili tysiącami.

Do połowy lipca hitlerowskie armie wdarły się na 400-600 kilometrów w głąb ZSRR. W kolejnych kotłach Wehrmacht rozbijał całe armie, biorąc do niewoli setki tysięcy żołnierzy. Tylko pod Kijowem na przełomie lipca i września Niemcy wzięli 400 tys. jeńców. W połowie września rozpoczęło się oblężenie Leningradu.

Na zdjęciu: niemiecka piechota przemieszcza się w okopie pod osłoną wojsk pancernych (lipiec 1941 roku).

/ 11Taktyka "spalonej ziemi"

Obraz
© Wikimedia Commons

Stalin rozkazał swoim wojskom kontrofensywę i walkę do ostatniego żołnierza, ale sytuacja na froncie była beznadziejna. Ponosząc przerażające straty, zmuszeni do cofania się przed agresorem, radzieccy żołnierze stosowali taktykę "spalonej ziemi". Ponadto w pośpiechu demontowano całe fabryki oraz zakłady i ewakuowano je na wschód. Na tyłach frontu dyscyplinę i porządek wymuszały jednostki bezpieczeństwa NKWD, stosując terror i masowe egzekucje.

Na zdjęciu: przemarsz przez Łotwę (lipiec 1941 roku).

/ 11Ostateczna ofensywa

Obraz
© Wikimedia Commons

Na początku października Wehrmacht po złapaniu drugiego oddechu ruszył do kolejnej ofensywy, która miała otworzyć drogę do Moskwy i zadać nokautujący cios Sowietom. W połowie października Stalin nakazał ewakuację stolicy - wyjechały najważniejsze instytucje, wywieziono fabryki, miasto opuścili dyplomaci. Moskwianie przygotowali swe miasto do obrony, kopano rowy przeciwczołgowe i wznoszono fortyfikacje. Sam przywódca w ostatniej chwili zdecydował się pozostać na Kremlu i osobiście odebrał defiladę wojsk z okazji rocznicy rewolucji bolszewickiej. Żołnierze z parady szli prosto na front.

Na zdjęciu: okolice Mochylewa nad Dnieprem (28 lipca 1941 roku). Patrol konny sprawdza, czy możliwy jest przemarsz piechoty po ostrzale artyleryjskim.

10 / 11"Generał Błoto" i "generał Mróz"

Obraz
© Wikimedia Commons

Tymczasem impet niemieckiej ofensywy słabł. Najpierw wojska Wehrmachtu utonęły w jesiennych błotach, później rozpoczęła się sroga rosyjska zima, na którą hitlerowscy żołnierze byli zupełnie nieprzygotowani - wszak ZSSR miał upaść przed nadejściem mrozów. Ludzie byli wyczerpani, linie zaopatrzeniowe rozciągnięte do granic możliwości, brakowało części zapasowych, zaopatrzenia i uzupełnień.

Jednocześnie Armia Czerwona stawiała coraz twardszy opór, Stalin wiedząc, że Japonia nie zaatakuje go na wschodzie, ściągnął pod Moskwę doświadczone i świetnie przygotowane do walk zimowych dywizje syberyjskie. Jednostki niemieckie zbliżyły się wprawdzie na osiem kilometrów od stolicy ZSRR, ale nie były w stanie kontynuować natarcia. Za to Sowieci szykowali kontrofensywę.

Na zdjęciu: niemiecki bojowy wóz piechoty Kfz.251 w ZSRR (październik 1941 roku).

11 / 11Bitwa o Moswkę

Obraz
© Wikimedia Commons

5 grudnia Armia Czerwona przeszła do kontrnatarcia, które ostatecznie odrzuciło linie niemieckie na 100-250 km od Moskwy. Okupione ciężkimi stratami zwycięstwo zażegnało bezpośrednie zagrożenie stolicy, choć sytuacja Związku Radzieckiego wciąż była krytyczna.

Niemcy jednak stracili widoki na szybkie zwycięstwo w stylu "wojny błyskawicznej", a porażka niezwyciężonego do tej pory Wehrmachtu podniosła morale wśród radzieckich żołnierzy. Rozpoczęła się krwawa wojna na wyczerpanie, która ostatecznie przyniosła upadek Hitlerowi i jego "1000-letniej Rzeszy".

Na zdjęciu: niemieckie czołgi Panzerkampfwagen IV w zimowym kamuflażu. Z prawej strony widać korespondenta wojennego z kamerą (grudzień 1941 roku).

Wybrane dla Ciebie
Dramatyczna akcja policyjna. 35-latek zabarykadował się w mieszkaniu z kobietą
Dramatyczna akcja policyjna. 35-latek zabarykadował się w mieszkaniu z kobietą
Szokujące dane. Straż podała, ile razy interweniowała w Nowy Rok
Szokujące dane. Straż podała, ile razy interweniowała w Nowy Rok
"Piekło w raju na śniegu". Opisują tragiczny pożar w Szwajcarii
"Piekło w raju na śniegu". Opisują tragiczny pożar w Szwajcarii
Chiny odrzucają międzynarodową krytykę. "Uzasadnione działania"
Chiny odrzucają międzynarodową krytykę. "Uzasadnione działania"
Szokujący bilans interwencji na plażach w Rio de Janeiro. Służby podały dane
Szokujący bilans interwencji na plażach w Rio de Janeiro. Służby podały dane
Spięcie na żywo. Dziennikarka do polityka PiS: Jest pan chamski
Spięcie na żywo. Dziennikarka do polityka PiS: Jest pan chamski
Księża zmieniają tradycję kolęd. Już nie przyjmują kopert
Księża zmieniają tradycję kolęd. Już nie przyjmują kopert
Szwajcaria. Pojawiło się zdjęcie sprzed wybuchu pożaru
Szwajcaria. Pojawiło się zdjęcie sprzed wybuchu pożaru
Nowe mapy pogodowe na 10 dni. Arktyczne mrozy w Polsce. Nawet -23 stopnie
Nowe mapy pogodowe na 10 dni. Arktyczne mrozy w Polsce. Nawet -23 stopnie
Siniaki na dłoniach Trumpa. Zaskakujące tłumaczenie prezydenta
Siniaki na dłoniach Trumpa. Zaskakujące tłumaczenie prezydenta
Zbrodnia Polaków w Hiszpanii. Ujawniono kulisy zabójstwa
Zbrodnia Polaków w Hiszpanii. Ujawniono kulisy zabójstwa
Apel USA. Chcą deeskalacji konfliktu między Chinami a Tajwanem
Apel USA. Chcą deeskalacji konfliktu między Chinami a Tajwanem