Wystarczyła sekunda. Izraelski atak na budynek mieszkalny w Bejrucie [RELACJA NA ŻYWO]
Piątek jest siódmym dniem wojny na Bliskim Wschodzie. Izraelska armia atakuje nie tylko cele w Iranie, ale także w Libanie. Od poniedziałku, jak informują siły zbrojne Izraela (IDF), wojsko zaatakowało ponad 500 celów w Libanie, w tym 170 wyrzutni rakiet. Tylko w piątek zaatakowano ponad 100 celów, w tym kilkanaście w południowej części Bejrutu, mającej być - według Izraela - bastionem Hezbollahu. Libańska telewizja zamieściła na swoim profilu na platformie X nagranie z takiego ataku. Jego celem był wielopiętrowy budynek mieszkalny w Bejrucie. IDF twierdzi, że była to jedna z kwater Hezbollahu. Śledź relację w Wirtualnej Polsce.
- Co najmniej 1332 osób zginęło w Iranie w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków - przekazał Czerwony Półksiężyc.
- W ataku z 28 lutego na szkołę podstawową w południowym irańskim mieście Minab zginęło co najmniej 175 osób, w tym wiele dzieci. Według ustaleń amerykańskich służb, odpowiedzialność za to zdarzenie prawdopodobnie ponoszą siły USA.
- - Mamy informację, że od 1 marca ponad 2800 Polaków, czy to liniami cywilnymi, czy przy pomocy naszych placówek konsularnych, ewakuowało się z terenów zagrożonych - przekazał w piątek premier Donald Tusk w trakcie spotkania Zespołu Koordynacyjnego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jak dodał, "bardzo dużo ludzi ciągle czeka na pomoc i informacje".
- Dziesiątki oficerów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wyjechały z Bejrutu w ciągu ostatnich 48 godzin w obawie, że staną się celem izraelskich ataków - podaje portal Axios.
- - Rosja jest beneficjentem amerykańskiej operacji w Iranie, bo drożejąca ropa finansuje wojnę Putina - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Ben Hodges. Ale były dowódca sił lądowych USA w Europie dodaje, że ta wojna pokazuje, iż Kreml jest "na skraju własnych możliwości". Ostro punktuje też prezydenta Trumpa.
To już wszystko w naszej relacji na żywo z wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Po najnowsze informacje zapraszamy na stronę główną WP.
Doniesienia o możliwym przekazywaniu przez Rosję stronie irańskiej danych o amerykańskich celach na Bliskim Wschodzie to pierwszy sygnał, który może świadczyć o tym, że Moskwa próbuje zaangażować się w trwający tam od niemal tygodnia konflikt zbrojny - napisała w piątek agencja AP.
Rosja dostarcza Iranowi informacje, które mogą mu pomóc w atakowaniu amerykańskich okrętów, samolotów i innych aktywów w regionie - podała Associated Press, powołując się na dwóch urzędników, którzy znają dane amerykańskiego wywiadu w tej sprawie.
Amerykański wywiad nie wykrył, by Rosja wskazywała Iranowi, co ma robić z przekazywanymi mu informacjami.
Jednak - jak zaznaczyła agencja AP - to pierwszy sygnał świadczący o tym, że Moskwa, która utrzymuje przyjazne stosunki z Teheranem, próbuje zaangażować się w wojnę, rozpoczętą w minioną sobotę przez USA i Izrael.
Z portu w Tarencie na południu Włoch wypłynęła w piątek wieczorem w kierunku Cypru fregata Federico Martinengo ze 160 marynarzami na pokładzie - podały włoskie media. Operacja mająca na celu wzmocnienie obrony wyspy to wspólna inicjatywa Włoch, Hiszpanii, Francji i Holandii podjęta po ataku dronowym na brytyjską bazę na Cyprze.
- Trump nadal nie zdaje sobie sprawy, jaką katastrofę sprowadził na siebie i amerykańskich żołnierzy, skazując naszego imama na śmierć męczeńską, a teraz chce dyktować warunki naszemu narodowi - cytuje słowa Mohammada Baghera Ghalibafa, przewodniczącego irańskiego parlamentu Al Jazeera.
Irański polityk dodał, że Stany Zjednoczone zrozumieją teraz, iż "los drogiego Iranu, który jest cenniejszy niż życie, zostanie określony wyłącznie przez dumny naród irański, a nie przez gang Epsteina".
- Bezwarunkowa kapitulacja może być wtedy, gdy (Irańczycy) to ogłoszą. Ale może być też wtedy, gdy nie będą mogli już dłużej walczyć, bo nie będą mieli nikogo ani niczego do walki - oświadczył Donald Trump w szóstym dniu amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi.
Premier Francji Emmanuel Macron poinformował na platformie X, że rozmawiał z premierem Iraku Mohammedem Shią al-Sudanim. " Wyraziłem mu pełną solidarność Francji z Irakiem w obliczu trwającej eskalacji na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Potwierdziłem swoje poparcie dla jego zdecydowanych wysiłków na rzecz zapobieżenia wciągnięciu Iraku w konflikt. Stabilność kraju jest niezbędna dla całego regionu. Francja popiera pełne poszanowanie suwerenności, bezpieczeństwa i integralności terytorialnej Iraku" - przekazał Macron.
Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła wziął udział w wideokonferencji szefów obrony państw NATO; dowódcy omówili m.in. sytuację bezpieczeństwa Sojuszu, obronę przeciwrakietową nad Turcją i działania USA w ramach operacji "Epicka Furia" - informuje Sztab Generalny WP.
Ghańskie siły zbrojne poinformowały w oświadczeniu, że kwatera główna ghańskiego batalionu pokojowego ONZ (UNIFIL) w południowym Libanie została zaatakowana rakietami. W wyniku ostrzału dwóch żołnierzy zostało ciężko rannych.
"Bezwarunkowa kapitulacja" Iranu oznacza moment, w którym prezydent Donald Trump uzna, że zrealizował swoje cele, a Iran nie stanowi już zagrożenia - powiedziała w piątek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Oznajmiła też, że USA mają kandydatów na nowego przywódcę Iranu.
Siły irańskie wystrzeliły w czwartek wieczorem siedem dronów szturmowych na cywilne dzielnice mieszkalne w Bahrajnie, poinformował w piątek w oświadczeniu dowódca Centralnego Dowództwa USA Brad Cooper.
Cooper powiedział, że od czasu, gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, Iran zaatakował 12 różnych krajów.
"To jest niedopuszczalne i nie pozostanie bez odpowiedzi" - przekazał Cooper w oświadczeniu.
"Wszystkie bezprawne ataki na Bliskim Wschodzie i poza nim powodują ogromne cierpienia i szkody dla ludności cywilnej w całym regionie – i stanowią poważne zagrożenie dla światowej gospodarki, a zwłaszcza dla osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji. Sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Nadszedł czas, aby zaprzestać walk i przystąpić do poważnych negocjacji dyplomatycznych. Stawka nie może być wyższa" - zaapelował na swoim profilu na platformie X sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.
Według rzeczniczki prasowej Karoline Leavitt, prezydent Donald Trump i sekretarz obrony Pete Hegseth mają się dziś spotkać w Białym Domu z przedstawicielami przemysłu obronnego.
- Za kilka minut prezydent spotka się w Białym Domu z przedstawicielami firm obronnych, w towarzystwie sekretarza Hegsetha - powiedział Leavitt reporterom.
- Jest to zaplanowane spotkanie, którego celem jest omówienie zdecydowanego i energicznego wsparcia prezydenta dla szybkiego zwiększenia zdolności amerykańskich producentów do wytwarzania broni wyprodukowanej w Stanach Zjednoczonych - dodała.
Kuwejt rozpoczął ograniczanie wydobycia ropy naftowej na części swoich pól naftowych po wyczerpaniu pojemności magazynowej – poinformował w piątek "Wall Street Journal". Według analityków, jeśli spowodowany wojną kryzys się przedłuży, podobne decyzje mogą podjąć też inne kraje OPEC.
Przyczyną kryzysu jest paraliż żeglugi przez cieśninę Ormuz w związku z konfliktem zbrojnym z Iranem. Cieśniną tą przepływa codziennie około jednej piątej światowych dostaw ropy. Przy zamkniętej trasie eksportowej ropa cofa się do lądowych zbiorników, które szybko się zapełniają.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt była pytana w telewizji Fox News o piątkowe doniesienia m.in. dziennika "Washington Post", który napisał, że Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze, umożliwiające przeprowadzanie ataków na siły USA na Bliskim Wschodzie. Zapytano ją też, czy prezydent USA Donald Trump rozmawiał o tym z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Rzeczniczka odpowiedziała, że pozostawi tę sprawę do skomentowania prezydentowi Trumpowi. Dodała, że tak naprawdę nie ma to znaczenia, bo siły amerykańskie niszczą irański reżim.
- Czy tak było, czy nie, szczerze mówiąc, to nie ma to tak naprawdę znaczenia, bo prezydent Trump i wojsko USA całkowicie dziesiątkują nikczemny terrorystyczny irański reżim - oznajmiła Leavitt.
Jak podają źródła w irackich służbach bezpieczeństwa, w piątek wieczorem drony zaatakowały bazę wojskową na lotnisku w Bagdadzie, w której mieści się amerykańska placówka dyplomatyczna.
Iracki urzędnik ds. bezpieczeństwa poinformował, że "cztery drony zaatakowały" bazę wojskową, podczas gdy inny urzędnik poinformował, że co najmniej dwa drony rozbiły się na jej terenie.
Tymczasem IDF tłumaczy, że "podczas fali nalotów przeprowadzonych dziś po południu na południowe przedmieścia Bejrutu, armia zaatakowała siedzibę główną Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Libanie i kilka obiektów Hezbollahu".
W zamieszczonym w poście wideo, widać trafiony przez pocisk budynek. Przypomina on do złudzenia ten, który widać na nagraniu upublicznionym przez libańską telewizję.
Libańska telewizja na swoim profilu na platformie X pokazuje wideo z izraelskiego nalotu, w wyniku którego w piątek wieczorem zniszczeniu uległ wielopiętrowy budynek na południowych przedmieściach Bejrutu.
Według ził zbrojnych Izraela, od czasu ataku Hezbollahu na Izrael w poniedziałek, wojsko zaatakowało ponad 500 celów w Libanie, w tym 170 wyrzutni rakiet.
Tylko w piątek zaatakowano ponad 100 celów, w tym kilkanaście w południowej części Bejrutu, mającej być - według Izraela - bastionem Hezbollahu.
Od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie 28 lutego linie lotnicze odwołały blisko 14 tys. połączeń z tego regionu - podała w piątek stacja CNN. Część przewoźników, jak Air France, przedłuża ograniczenia. Inne linie, jak Emirates czy Etihad, stopniowo wznawiają połączenia.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział swoim odpowiednikom z krajów arabskich, że wojna z Iranem będzie trwała jeszcze kilka tygodni - podał w piątek portal Axios, powołując się na źródła.
Rubio przekazał w czwartek, że obecnie działania zbrojne są skoncentrowane na irańskich wyrzutniach rakietowych, zapasach i fabrykach pocisków.
Miał też powiedzieć ministrom, że celem USA nie jest zmiana reżimu. Jednocześnie zaznaczył, że administracja prezydenta Donalda Trumpa chce, aby Iranem rządził ktoś inny.
Sekretarz stanu poinformował, że USA nie prowadzą obecnie żadnego dialogu z irańskim reżimem. Rozmowy mogłyby zagrozić realizacji obecnych celów militarnych - dodał.
Sam ośrodek w Fordo był celem ataku w czerwcu 2025 roku w czasie wojny 12-dniowej pomiędzy Iranem a Izraelem i USA. Wówczas amerykańskie bombowce B-2 zrzuciły na obiekt ciężkie bomby penetrujące, starając się zniszczyć ukryte pod ziemią magazyny wzbogaconego uranu.
Ostan Kom nie był jak dotąd celem zmasowanych ataków w obecnym konflikcie, który rozpoczął się 28 lutego. Nie potwierdzono uderzeń na ośrodek w Fordo ani bezpośrednich ataków na placówkę nuklearną w Isfahanie na południe od Teheranu – podał "NYT".
Witamy. To kolejny dzień relacjonowania przez nas wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Poprzednią relację znajdziesz TUTAJ.