RELACJA ZAKOŃCZONA

    Przekazują szczegóły ataku. USA użyły bombowców [RELACJA NA ŻYWO]

    Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły w sobotę rano ataki na Iran. Teheran odpowiedział uderzeniami na państwa w regionie, w tym na amerykańskie bazy wojskowe. Zabity został najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. W niedzielny poranek Iran rozpoczął kolejną falę ataków na Bliskim Wschodzie. Również Izrael przeprowadził nową serię bombardowań na cele władz irańskich w Teheranie. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) w niedzielnym komunikacie przekazało, że minionej nocy amerykańskie bombowce B-2, wyposażone w 900-kilogramowe bomby, zaatakowały obiekty związane z irańskim programem rakietowym. Bombowce były również wykorzystywane przez Amerykanów podczas ubiegłorocznej operacji wymierzonej w irańskie instalacje nuklearne.

    USA o nocnym ataku na Iran
    USA o nocnym ataku na Iran
    Źródło zdjęć: © East News
    Najważniejsze informacje

    Oto najważniejsze fakty dotyczące ataku na Iran:

    • Błyskawiczny odwet Iranu i zmasowane salwy rakietowe: Teheran natychmiast odpowiedział kontruderzeniem. Izraelska armia (IDF) potwierdziła wystrzelenie setek pocisków balistycznych z terytorium Iranu bezpośrednio w stronę Izraela.
    • Regionalna eskalacja – "płonie" cały Bliski Wschód: Konflikt błyskawicznie rozlał się poza granice Iranu. Zaatakowane zostały amerykańskie bazy w regionie - m.in. Bahrajnie, Abu Zabi, Kuwejcie czy Katarze.
    Relacja zakończona

    Dziękujemy za śledzenie dzisiejszej relacji. Kolejne informacje dot. sytuacji na Bliskim Wschodzie można znaleźć TUTAJ.

    Amerykański przywódca, pytany o zapowiadane przez niego wcześniej rozmowy z nowymi przywódcami Iranu, odparł, że nie wie, kiedy do nich dojdzie.

    - Oni chcą rozmawiać, ale powiedziałem: powinniście byli rozmawiać w minionym tygodniu, nie w tym tygodniu - stwierdził.

    - To zawsze był proces czterotygodniowy. Zakładaliśmy, że to potrwa około czterech tygodni. Zawsze chodziło o czterotygodniowy proces więc – jakkolwiek silnym i dużym krajem jest Iran – zajmie to cztery tygodnie – lub mniej - powiedział prezydent Trump brytyjskiemu tabloidowi.

    Ważne

    Prezydent USA Donald Trump powiedział brytyjskiemu dziennikowi "Daily Mail", że przewiduje, że operacja przeciwko Iranowi potrwa "cztery tygodnie lub mniej".

    Unia Europejska wyraża solidarność z narodem irańskim i popiera jego dążenia do przyszłości, w której prawa człowieka i podstawowe wolności będą w pełni respektowane - podkreśliła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas w oświadczeniu wydanym w niedzielę w imieniu UE.

    Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w niedzielę rozmawiała z przywódcami Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Jordanii, Kataru, Kuwejtu, Omanu, Turcji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wyraziła solidarność z zaatakowanymi przez Iran państwami i wezwała do deeskalacji.

    Papież Leon XIV podczas wizyty w rzymskiej parafii w niedzielę powiedział, że jest bardzo zaniepokojony tym, co dzieje się na świecie, w tym na Bliskim Wschodzie, gdzie wybuchła nowa wojna. Mówił, że przemoc nigdy nie jest właściwą drogą.

    Ważne

    Niemcy, Francja i Wielka Brytania są gotowe na działania obronne, aby zniszczyć zdolności wojskowe Iranu - podaje agencja AFP.

    Cztery najdroższe bombowce świata, amerykańskie B-2 Spirit wyleciały w sobotę z bazy sił powietrznych Whiteman w Missouri, przeleciały nad Atlantykiem, Morzem Śródziemnym, Syrią i Irakiem, zbombardowały cele w Iranie i bez międzylądowania rozpoczęły w niedzielę powrotny lot do Stanów Zjednoczonych.

    Wynika to z obserwacji portalu ItaMilRadar. Bombowcom towarzyszyła flota co najmniej 13 tankowców powietrznych.

    Iran wystrzelił kolejne rakiety w stronę Izraela.

    Zamykamy naszą ambasadę w Teheranie i wycofujemy ambasadora - podało w niedzielę w komunikacie ministerstwo spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W wyniku irańskich ostrzałów odwetowych po amerykańsko-irańskim ataku w ZEA zginęły co najmniej trzy osoby, a 58 zostało rannych.

    Pojawiają się nagrania z Teheranu.

    Seria potężnych wybuchów wstrząsnęła Teheranem. Według Al Jazeery celem ataków była m.in. irańska telewizja państwowa. Nie spowodowały one jednak przerwy w nadawaniu.

    "Zespół techniczny ocenia szkody" - poinformowano.

    Ważne

    "Prezydent Trump rozmawiał dziś z przywódcami Izraela, Bahrajnu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich" - przekazała we wpisie na platformie X rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

    Szef MSZ Włoch, wicepremier Antonio Tajani wyraził w niedzielę opinię, że to od Teheranu zależy, ile będą trwały ataki sił USA i Izraela na Iran. Zdaniem Tajaniego po śmierci najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia sytuacja w tym kraju zmienia się, ale nie wiadomo, w jakim kierunku.

    - To, co się wydarzy i ile potrwają amerykańskie i izraelskie ataki zależy od decyzji Iranu. Temat jest zawsze jeden: bomba atomowa i wzrost liczby pocisków dalekiego zasięgu - powiedział dziennikarzom Tajani.

    Demonstracja przeciwników reżimu irańskiego zgromadziła w Paryżu kilka tysięcy ludzi; protest odbył się w niedzielę na placu Bastylii. Uczestnicy demonstracji przynieśli ze sobą flagi monarchii irańskiej, jak również flagi izraelskie, amerykańskie i francuskie.

    Na czele pochodu, który przeszedł z placu Bastylii do centrum Paryża widniał banner z napisem: "Iran, życie, wolność razem z Rezą Pahlawim" (synem ostatniego szacha Iranu-PAP). Pojawił się też banner z hasłem "Make Iran Great Again", na którym umieszczono wizerunek Pahlawiego i jego ojca.

    "Republika islamska to zabójca naszych dzieci", "Nie - dla terrorystycznej republiki islamskiej w Iranie" - skandowali uczestnicy pochodu.

    "1 marca 2026 roku myśliwiec Królewskich Sił Powietrznych typu Typhoon, operujący z Kataru i będący częścią brytyjsko-katarskiej eskadry Typhoonów, pomyślnie zestrzelił irański dron lecący w kierunku terytorium Kataru" - poinformował w komunikacie na platformie X brytyjski resort obrony.

    Ważne

    Myśliwiec brytyjskich sił powietrznych typu Typhoon zestrzelił irański dron lecący w kierunku terytorium Kataru - poinformowało ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii. Wcześniej premier tego kraju Keir Starmer informował, że Londyn bierze udział w skoordynowanej misji obrony.

    Prezydent Litwy zaznaczył też, że "rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie nie powinno odwracać uwagi społeczności międzynarodowej od rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Podkreślił konieczność utrzymania konsekwentnego wsparcia dla Kijowa mimo równoległych kryzysów".

    Podczas rozmowy z prezydentem Finlandii, litewski przywódca "zdecydowanie potępił ataki Iranu na Bahrajn, Kuwejt, Katar, Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman i inne państwa regionu, zaznaczając, że działania te stanowią rażące naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej państw". Wyraził także solidarność z państwami Rady Współpracy Zatoki Perskiej oraz innymi krajami, na których terytoriach doszło do uderzeń.