Zmasowany atak na Kijów. Problemy z dostawą prądu i wody
Rosyjskie wojska przeprowadziły w nocy z czwartku na piątek zmasowany atak na Kijów. Użyto rakiet balistycznych i dronów. Według wstępnych informacji są trzy ofiary śmiertelne oraz 26 rannych. Trwa akcja ratunkowa. Mer Kijowa poinformował, że ratownicy mają problem z wydobycie ciał spod gruzów.
W piątek w nocy Kijów znalazł się pod ciężkim ostrzałem. Rosyjskie wojska użyły rakiet balistycznych i dronów, co doprowadziło do poważnych zniszczeń. Ich skala i liczba ofiar wciąż jest ustalana.
"Według wstępnych informacji, w stolicy zginęły trzy osoby. Informacje są weryfikowane, ponieważ ratownicy na razie nie mogą wydobyć ciał. 26 mieszkańców miasta zostało rannych. Wśród nich jest dwoje dzieci w wieku 7 i 10 lat" - przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko,
Jak dodał, dziewięć osób trafiło do szpitali, w tym kobieta w ciąży. Pozostali otrzymali pomoc na miejscu lub ambulatoryjnie.
Mur dronowy na polskiej granicy. Gen. Kraszewski o obronie kraju
Jakie są skutki ataku?
Mer Kijowa, Witalij Kliczko, poinformował, że odłamki drona uderzyły w 5-piętrowy budynek mieszkalny, wywołując pożar w dzielnicy Darnickiej. Dodatkowo pożar został zgłoszony także w dzielnicy Padół.
"W mieście mogą wystąpić przerwy w dostawie prądu i wody" - przekazał Kliczko
W wyniku ataku na stolicę Ukrainy uszkodzone zostały odcinki sieci ciepłowniczej. Awaria głównej linii ciepłowniczej w rejonie Desnianskim spowodowała tymczasowe odcięcie ogrzewania w części dzielnicy mieszkalnej.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ukraina w trudnej sytuacji. Rosjanie wykorzystali mgłę
Alarmy w całej Ukrainie
Ukraińskie wojsko podało, że pociski balistyczne zostały wystrzelone z obwodu briańskiego w Rosji.
Wcześniej w całej Ukrainie ogłoszono w nocy alarm przeciwlotniczy. Tuż po północy ukraińskie Siły Powietrzne ostrzegły o ruchu szybkich celów w kierunku Kijowa.
Źródło: PAP. Ukrainska Prawda