Ziobro z azylem na Węgrzech? W PiS spodziewają się decyzji, prezydent "na razie" się przygląda
Zbigniew Ziobro nie informował przedstawicieli władz PiS, czy zamierza ubiegać się o azyl na Węgrzech - twierdzą nasze źródła w partii. Posłowie PiS spodziewają się jednak, że ścigany przez prokuraturę to zrobi. W sprawę nie miesza się na razie Pałac Prezydencki, choć Karol Nawrocki wkrótce będzie w Budapeszcie. - Proszę o cierpliwość - apeluje sam Ziobro.
Prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów dotyczących m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, a Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości.
Co więcej, prokurator skierował wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości. - Jest to niezbędne dla zapewnienia prawidłowego postępowania - oświadczył rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Śledczy dodał, że jeżeli będzie zachodziło poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia podejrzanego, prokurator "natychmiast odstąpi od aresztowania".
Podkreślił także, że przesłuchanie Ziobry za granicą nie wchodzi w grę. - Nic więcej nie możemy zrobić. Dostrzegamy prawdopodobieństwo, że będziemy mieli powtórkę sytuacji z Marcinem Romanowskim - odniósł się z kolei do sprawy byłego wiceministra sprawiedliwości, który uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
Obajtek z zarzutem. Bogucki reaguje, uderzając w rząd premiera Tuska
Ziobro będzie ubiegał się o azyl polityczny?
Co ciekawe, Marcin Romanowski nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy przebywający w Budapeszcie Zbigniew Ziobro będzie ubiegał się tam o azyl polityczny. - Na pewno bym zachęcał, żeby skorzystać z możliwości ochrony prawnej - przekazał mediom polityk, który sam z takiej ochrony na Węgrzech korzysta.
Warto tu przypomnieć, że sam Romanowski długo zwodził opinię publiczną - przebywając już na Węgrzech - czy złożył wniosek o azyl.
Przypomnijmy: w wywiadzie telewizji wPolsce24 pod koniec grudnia 2024 r. były wiceminister został spytany, kiedy zdecydował się złożyć wniosek o azyl. Romanowski odpowiedział:
"Kiedy składałem wniosek azylowy, przełom października-listopada, to był ten czas, kiedy już bardzo poważnie [o tym myślałem]. Może nie była to ostateczna decyzja, ale kiedy przygotowywałem i składałem ten wniosek, który trzeba było złożyć osobiście w Budapeszcie, [to] to przygotowanie 40-stronicowego dokumentu podpartego dziesiątkami załączników w języku angielskim trochę czasu zajęło. Ostateczna decyzja była w ostatnich dniach przed wyjazdem, bo rzeczywiście była ona trudna".
Krótko mówiąc: o tym, że Romanowski złożył wniosek o azyl na Węgrzech, zainteresowany poinformował dopiero około dwa miesiące po fakcie.
Taktyka ministra
Czy były minister sprawiedliwości i polityk PiS wystąpi o azyl? A może już to zrobił? Chcieliśmy go o to zapytać, ale nie odpowiadał. W piątek 14 listopada udzielił wywiadu przedstawicielowi stacji Republika, ale pytania o azyl wprost nie padły. - Proszę o cierpliwość. Moi obrońcy będą też podejmować określone działania. Będziemy państwa w odpowiednim czasie informować - zapewnił Ziobro.
Zapytaliśmy o to mec. Bartosza Lewandowskiego, pełnomocnika byłego ministra. - Nie mam wiedzy [czy Zbigniew Ziobro złożył i czy złoży wniosek o azyl]. A nawet, gdybym miał, to nie powiedziałbym o tym - uśmiecha się adwokat. Przyznaje, że "szykuje się na batalię" prawną - ale w Polsce.
Pytań jest sporo: choćby o leczenie w Brukseli Zbigniewa Ziobry. Jeśli wystąpi o azyl na Węgrzech, zrezygnuje z wizyt w Belgii? Analizują tę sprawę również rządzący.
Ale taktyką Ziobry jest jej niezdradzanie. - Nie będzie nikomu ułatwiał zadania, nawet my nie wiemy, co zrobi - twierdzi w rozmowie z WP jeden z "ziobrystów".
W PiS jednak spodziewają się, że dawny minister może złożyć wniosek o azyl. - Co prawda różnica między nim a Romanowskim, jest taka, że Zbyszek rodzinę ma w Brukseli. A Romanowski żyje sam, jak asceta. Dwie różne sytuacje ma polu prywatnym - zwraca uwagę nasz rozmówca z okolic PiS. Jednakże - jak słyszymy nieoficjalnie - żona ministra Ziobry, Patrycja Kotecka, również jest w Budapeszcie.
Co na to posłowie?
- Pewnie tego należy się spodziewać. Prawdopodobnie tam - w Budapeszcie - zostanie. Chodzi o kwestie zdrowotne, życia i śmierci. A Zbigniew Ziobro nie ma zaufania do wymiaru sprawiedliwości w Polsce, bo żyjemy w państwie, gdzie na wskazanie palcem wydaje się postanowienia, akty oskarżenia i wyroki - twierdzi poseł PiS i skarbnik tej partii Henryk Kowalczyk. Przekonuje, że "na Ziobrę trwa polowanie, dlaczego więc ma się [temu] poddawać".
Polityk przyznaje też, że gdyby chodziło tylko o przesłuchanie, a nie areszt, to były minister mógłby pojawić się w Polsce. Tym samym potwierdza to, o czym pisaliśmy w Wirtualnej Polsce kilka dni temu. Wtedy politycy PiS mówili nam tak: - Ziobro nie boi się przesłuchania, boi się, że go wsadzą.
Henryk Kowalczyk: - Oczywiście, że boi się aresztu.
Polityk tłumaczy to przede wszystkim chorobą onkologiczną Ziobry.
Poseł Radosław Fogiel (PiS) ucina: - Plany pana ministra pozostają w jego decyzji.
Nawrocki (na razie) nie pomoże Ziobrze
Czy w sprawę zaangażuje się Kancelaria Prezydenta? Jak słyszymy nieoficjalnie - nie. Prezydenccy ministrowie - wśród nich politycy PiS - nie mają informacji ze strony Ziobry, co zamierza. - I nie interesuje nas to, szczerze mówiąc - przyznaje jeden z urzędników.
Czy zainteresuje? Wkrótce będzie ku temu okazja: prezydent Nawrocki w dniach 3-4 grudnia będzie przybywał na Węgrzech. Spotka się tam z prezydentami państw Grupy Wyszehradzkiej. Odwiedzi też Budapeszt. Być może spotka się z premierem Viktorem Orbanem i z nim porozmawia o sytuacji byłego ministra sprawiedliwości. Prezydenccy ministrowie na razie nie zabierają w tej sprawie głosu; "celebrują" 100 dni prezydentury.
Czy ich zdaniem Ziobro będzie ubiegać się o azyl? - Nie mam pojęcia, to nie moja decyzja, każdy ma prawo się bronić - ucina szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Podobnie, jak politycy PiS twierdzi, że wymiar sprawiedliwości w Polsce jest upolityczniony, a politycy PiS "są ścigani z powodów politycznych".
- O jednym można być przekonanym. W państwie zarządzanym przez premiera Donalda Tuska, gdzie minister sprawiedliwości, a właściwie niesprawiedliwości jest Waldemar Żurek, to żaden polityk opozycji nie może liczyć na uczciwy proces. Przypomnę: najpierw atak na Trybunał Konstytucyjny, później atak na Sąd Najwyższy, później zastraszanie sędziów Sądu Administracyjnego, w międzyczasie atak na prokuraturę i nielegalne przejęcie prokuratury - wyliczał.
Wedle naszych źródeł z Pałacu Prezydenckiego Karol Nawrocki nie angażuje się "na tym etapie w żaden sposób" w sprawę Zbigniewa Ziobry. Jak słyszymy nieoficjalnie, sam Ziobro - ani jego współpracownicy - nie prosili głowę państwa o "jakąkolwiek interwencję". - Nie analizowaliśmy szczegółowo tej sprawy - usłyszeliśmy w otoczeniu Nawrockiego.
Sprawa aresztu zresztą nie rozstrzygnie się od razu. - To są raczej dni niż tygodnie - tak wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha odpowiedział w Polsat News na pytanie o decyzję sądu ws. aresztu dla Zbigniewa Ziobry. Polityk odniósł się także do propozycji byłego ministra sprawiedliwości, aby jego przesłuchanie odbyło się poza Polską. - To byłby niebezpieczny precedens. To pokazałoby, że są jakieś szczególne tryby postępowanie wobec niego - zaznaczył.
Jak wyjaśnił, jeżeli sąd wyrazi zgodę na areszt, to prokurator decyduje o wystawieniu listu gończego, czyli poszukiwaniu danej osoby. A jeśli śledczy ma wiedzę o przebywaniu osoby poza granicami kraju, to jest wniosek do sądu o Europejski Nakaz Aresztowania.
Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski