Ziobro chce zeznawać z zagranicy. Jest to możliwe?
Zbigniew Ziobro, po utracie immunitetu, nie planuje przesłuchania w Polsce. Jego obrońca proponuje, by odbyło się ono za granicą - w Belgii lub na Węgrzech. Eksperci są sceptyczni. - Takie przesłuchania to zupełnie wyjątkowa sytuacja i dotyczą świadków, a nie podejrzanych - przypomina prof. Zbigniew Ćwiąkalski.
Najważniejsze informacje
- Zbigniew Ziobro stracił immunitet i wobec niego wydano nakaz przedstawienia zarzutów.
- Proponowane przesłuchanie miałoby się odbyć z Belgi i lub Węgier z pomocą urzędu konsularnego.
- Prof. Zbigniew Ćwiąkalski wątpi, czy prokuratura się zgodzi na takie warunki.
"Mamy wymiar niesprawiedliwości". Życzy Żurkowi powodzenia
W wyniku utraty immunitetu, Zbigniew Ziobro stanął przed możliwością postawienia zarzutów. Jego pełnomocnik, mec. Bartosz Lewandowski, wskazał, że polityk chciałby być przesłuchany z Belgii lub Węgier, korzystając z pomocy urzędu konsularnego lub międzynarodowej. Mecenas Lewandowski wyjaśnił, że gdyby doszło do takiej decyzji, były minister mógłby stawić się w odpowiednim miejscu i czasie, gdyż na stałe nie przebywa już w Polsce.
Czy prokuratura zgodzi się na warunki?
W rozmowie z "Faktem", prof. Zbigniew Ćwiąkalski przyznał, że takie przesłuchanie to dość nietypowa sytuacja. Wyjaśnił, że pomoc konsularna polega na przesłuchaniu przez polskiego konsula, a pomoc międzynarodowa wiąże się z angażowaniem organów danego państwa. Prokurator prowadzący sprawę ma ostateczne słowo w tej kwestii.
- Teoretycznie istnieje taka możliwość, ale nie jestem pewien, czy prokurator się zgodzi - zauważył prof. Ćwiąkalski. Podkreślił również, że przesłuchanie w obliczu zarzutów wymaga bardziej szczegółowych pytań, które mogą być zadawane tylko przez prokuratora.
Prof. Ćwiąkalski zwrócił uwagę, że pytania przygotowywane przez konsula różnią się od tych zadawanych przez polskiego prokuratora. - Pytania konsula są z góry przesyłane przez prokuratora - dodał. Zauważył również, że w kwestii postawienia zarzutów, to prokurator ma kluczową rolę, a nie konsul.
- Takie przesłuchania są bezprecedensowe i dotyczą zwykle świadków, a nie podejrzanych - stwierdził były minister sprawiedliwości.
Źródło: Fakt