Zełenski zabiera głos. "Nikt nie chce trzeciej inwazji Rosji"
Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa z elementami europejskiego odstraszania Rosji. Złożył także oświadczenie o gotowości do współpracy wyborczej z Donaldem Trumpem.
Najważniejsze informacje:
- Zełenski podkreślił potrzebę gwarancji bezpieczeństwa wspartych przez Stany Zjednoczone.
- Wybory na Ukrainie w czasie wojny wymagają zawieszenia broni.
- Zełenski otwarcie wyraził gotowość do współpracy z Donaldem Trumpem.
Prezydent Ukrainy podczas czwartkowego spotkania koalicji chętnych zaapelował o trwałe gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa. Podkreślił, że powinny one zawierać europejski mechanizm odstraszania Rosji, a filarem wsparcia mają być Stany Zjednoczone.
"Nikt nie jest zainteresowany trzecią inwazją Rosji. Obecnie wsparcie obronne Ukrainy jest szczególnie ważne, ponieważ Rosja nie zaprzestaje ataków, a ochrona życia musi być większa, aby dyplomacja mogła doprowadzić do sprawiedliwego pokoju" - napisał prezydent w komunikatorze Telegram.
Wątek relacji z Waszyngtonem Zełenski połączył z dyskusją o ewentualnych wyborach w czasie wojny.
"Jesteśmy gotowi współpracować z prezydentem (USA Donaldem) Trumpem w dowolnej formie. A jeśli prezydent Trump częściej mówi o wyborach na Ukrainie, to chcę powiedzieć to całkowicie otwarcie: możemy spróbować przeprowadzić wybory" – oświadczył szef państwa ukraińskiego.
Zełenski zaznaczył, że organizacja głosowania wymaga co najmniej czasowego wstrzymania walk. "Musi nastąpić zawieszenie broni – przynajmniej na czas trwania procesu wyborczego i głosowania. To właśnie należy omówić. Szczerze mówiąc, tutaj na Ukrainie, uważamy, że Ameryka powinna porozmawiać o tym ze stroną rosyjską" – powiedział.
Ukraińskie prawo nie dopuszcza wyborów podczas wojny, a kadencja Zełenskiego wygasła w 2024 r. Wątek przyspieszenia procesu politycznego pojawił się po wypowiedziach Donalda Trumpa. W środę prezydent USA mówił w rozmowie z "Politico" o konieczności akceptacji propozycji pokojowych przez Kijów. "musi zacząć akceptować" oraz "musi być realistą" – to oceny, które łączył z tezą o niekorzystnym przebiegu wojny dla Ukrainy.
- Zastanawiam się, jak dużo czasu minie, zanim przeprowadzą wybory. To demokracja. (...) Od dawna nie mieli wyborów. Tracą dużo ludzi - powiedział prezydent USA.
We wtorek Zełenski sygnalizował gotowość do głosowania w kraju po spełnieniu warunku bezpieczeństwa. Poinformował, że przy odpowiednich gwarancjach wybory mogłyby się odbyć w horyzoncie 60-90 dni.