Zełenski mówił o NATO. Kreml reaguje
Prezydent Zełenski zasugerował, że Ukraina mogłaby zrezygnować z walki o członkostwo w NATO, jeżeli otrzymałaby wystarczająco dobre gwarancje bezpieczeństwa. Rzecznik Władymira Putina zaznaczył, że sprawa będzie kluczowym elementem rozmów.
Najważniejsze informacje:
- Prezydent Zełenski zasugerował, że Ukraina mogłaby zrezygnować z ubiegania się o członkostwo w NATO, jeżeli otrzymałaby inne gwarancje bezpieczeństwa.
- Kreml uznaje rezygnację Ukrainy z ubiegania się o członkostwo w sojuszu za kluczowy element rozmów pokojowych.
- Rzecznik Putina określił próbę przewidzenia potencjalnego terminu zawarcia porozumienia pokojowego jako "niewdzięczne zadanie".
W poniedziałek 15 grudnia odbędą się negocjacje dyplomatów USA z przywódcami europejskimi i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Podczas rozmów w Berlinie, liderzy UE przedstawią swoje stanowisko ws. negocjacji nad zakończeniem wojny w Ukrainie.
Na chwilę przed rozmowami Zełenski zasugerował, że Ukraina mogłaby zrezygnować z ubiegania się o członkostwo w NATO, jeżeli otrzymałaby inne gwarancje bezpieczeństwa. Do uwag prezydenta Ukrainy w poniedziałek odniósł się rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow.
Pieskow podkreślił, że odejście Ukrainy od dążenia do członkostwa w sojuszu jest fundamentalną kwestią w rozmowach dotyczących ewentualnego porozumienia pokojowego i stanowi przedmiot najważniejszych dyskusji.
– Oczywiście kwestia ta jest jednym z kamieni węgielnych i oczywiście podlega specjalnym dyskusjom – powiedział Pieskow dziennikarzom.
Jak dodał, Rosja oczekuje, że Stany Zjednoczone przekażą jej najnowsze informacje po rozmowach w Berlinie. Zapytany, czy jest szansa, że negocjacje zakończą się przed Bożym Narodzeniem, Pieskow określił próbę przewidzenia potencjalnego terminu zawarcia porozumienia pokojowego jako "niewdzięczne zadanie".
Prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie domagał się, aby Ukraina oficjalnie zrezygnowała z ambicji przystąpienia do NATO i wycofała wojska z terytorium Donbasu, które nadal kontroluje. W piątek 19 grudnia prezydent Ukrainy przyjedzie do Polski.
"Wolna strefa ekonomiczna". USA chcą wycofania się Ukrainy z Donbasu
W czwartek 11 grudnia Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że Stany Zjednoczone chcą, aby Ukraina wycofała swoje wojska z Donbasu. Na terenach obecnie kontrolowanych przez Kijów Waszyngton chciałby utworzyć "wolną strefę ekonomiczną", która nie byłaby pod kontrolą żadnej ze stron.– Kto będzie rządził tym terytorium, które nazywają "wolną strefą ekonomiczną" lub "strefą zdemilitaryzowaną"? Tego nie wiedzą – stwierdził prezydent Ukrainy, rozmawiając z dziennikarzami w Kijowie.
Zełenski jasno określił stanowisko Ukrainy. Według niego, plan taki byłby niesprawiedliwy, jeżeli nie powstałyby skuteczne gwarancje, które zapewniłyby, że wojska rosyjskie nie przejmą strefy po wycofaniu się Ukrainy. – Jeśli wojska jednej strony będą musiały się wycofać, a druga strona pozostanie na swoim miejscu, to co powstrzyma te inne wojska, Rosjan? – mówił prezydent Ukrainy.
– To wszystko jest bardzo poważne. Nie jest powiedziane, że Ukraina się na to zgodzi, ale jeśli mówimy o kompromisie, to musi to być sprawiedliwy kompromis – mówił Zełenski.
Prezydent Ukrainy wspomniał również o dodatkowym wymogu, bez którego realizacja planu nie byłby możliwy. Stwierdził, że jeśli Ukraina zgodzi się na plan USA, konieczne byłoby przeprowadzenie wyborów lub referendum w tej sprawie. Zełenski dodał, że tylko naród ukraiński może podejmować decyzje w sprawie ustępstw terytorialnych.
Źródło: WP / PAP / The Guardian