Strzelanina na plaży Bondi w Sydney. W niedzielę w Australii doszło do dramatycznego zdarzenia. Agencje AP i Reutera udostępniły nagrania świadków z momentu bestialskiego ataku.
W niedzielne popołudnie, podczas wydarzenia zorganizowanego z okazji żydowskiego święta Chanuki na plaży Bondi w Sydney, doszło do ataku z użyciem broni palnej. Dwóch mężczyzn otworzyło ogień w kierunku zgromadzonych osób.
Na agencyjnych nagraniach można dostrzec panikę i chaos, gdy rodzice z dziećmi uciekali z plaży, a część ludzi nawet nie miało pojęcia, co się działo i dalej przebywali w wodzie.
Jeden ze świadków obezwładnił napastnika, a potem w przypływie adrenaliny zabrał mu karabin. Australijskie media szybko dowiedziały się kim jest ten mężczyzna. Okazał się nim Ahmed al Ahmed, właściciel pobliskiego sklepu z owocami. Według relacji policji z Sydney 43-latek przeżył, ale został postrzelony w ramię i dłoń. Media określają tę osobę mianem bohatera, przypisując mu zasługę zapobieżenia dalszym ofiarom.
Ogień otworzyło dwóch napastników. Jeden ze sprawców został zatrzymany przez policję, co widać pod koniec nagrania z Reutera. Służby podkreśliły, że był to atak terrorystyczny, w którym zginęło 12 osób, a 29 zostało rannych.
"Komisarz policji Nowej Południowej Walii Mal Lanyon potwierdził, że sprawcami ataku był ojciec w wieku 50 lat i jego 24-letni syn. Starszy napastnik został zastrzelony przez policję, młodszy zaś znajduje się w szpitalu w stanie krytycznym, ale stabilnym" - przekazał Reuters.