ycipk-3zgx8p

Z miliarda do zera. Produkty tytoniowe nowej generacji ograniczą liczbę palaczy

W ciągu ostatnich trzech lat liczba palaczy w Japonii zmalała o ok. 20 proc. To efekt zastępowania papierosów podgrzewaczami tytoniu. – Ten wynik możemy powtórzyć w każdym innym kraju, ale do tego potrzebna jest również współpraca z instytucjami rządowymi – mówi Jacek Olczak, prezes ds. operacyjnych w globalnych strukturach Philip Morris International(PMI).
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jacek Olczak, PMI: Dziś liczbę palących papierosy możemy ograniczyć do zera
Jacek Olczak, PMI: Dziś liczbę palących papierosy możemy ograniczyć do zera (mat. pras.)
ycipk-3zgx8p

Z prezesem Jackiem Olczakiem spotykamy się w szwajcarskim Neuchâtel, gdzie Philip Morris International ma swój ośrodek naukowo-badawczy. Ponad 400 naukowców, inżynierów i ekspertów pracuje tu nad rozwojem mniej szkodliwych produktów alternatywnych dla papierosów, w tym podgrzewaczy tytoniu.

Naukowcy, także z niezależnych ośrodków naukowych z różnych zakątków świata, szacują, że produkty podgrzewające tytoń, takie jak IQOS, zawierają średnio 90-95 proc. mniej szkodliwych substancji w porównaniu z dymem papierosowym.

Rozmowa z Jackiem Olczakiem, prezesem ds. operacyjnych Philip Morris International:

ycipk-3zgx8p

Monika Rosmanowska: Branża tytoniowa jest w trakcie poważnych zmian. Nowa era w przemyśle to m.in. wdrażanie polityki harm reduction, czyli redukcji szkód wywołanych paleniem tytoniu i rozwój innowacyjnych technologii. Jak odnajdujecie się Państwo w tej rzeczywistości?

Jacek Olczak: Decyzję o rozwijaniu produktów tytoniowych nowej generacji podjęliśmy 10 lat temu. Wtedy pozostali gracze na rynku patrzyli na to dość sceptycznie. Dziś już wiedzą, że to przyszłość branży, podążają naszym śladem i próbują działać. I dobrze.

Nie mogę zakładać, że nasze rozwiązanie będzie jedynym, które pomoże zlikwidować problem palenia. Każdy może mieć swoją technologię, wiedzę, badania, które mogą dowieść, że to, co proponuje konsumentom jest dużo lepsze niż tradycyjne papierosy.

Nie była to jednak łatwa decyzja…

ycipk-3zgx8p

Działamy w imieniu udziałowców i nie możemy jedynie powiedzieć: „zmieniamy strategię, zmieniamy produkt”. Musieliśmy ich przekonać, aby zgodzili się na ryzykowną i kosztowną decyzję dotyczącą stworzenia produktów, które będą mniej szkodliwe niż papierosy. Z perspektywy czasu wiemy, że to był dobry i potrzebny krok.

Już pierwsze badania toksykologiczne, a następnie kliniczne potwierdziły słuszność naszej decyzji. Następnie pojawił się klasyczny dylemat biznesowy: mamy świetny produkt, ale czy ktoś go będzie używał? No to zaczęliśmy od siebie… (śmiech).

No właśnie, w szwajcarskim centrum naukowo-badawczym PMI nie widać palaczy tradycyjnych wyrobów.

Bo praktycznie ich nie ma. Na rzucenie palenia w wielu przypadkach naciskają przede wszystkim bliscy palaczy. Mnie do produktów nowej generacji przekonała żona. Podobnie było w przypadku mojego szefa. Po paru tygodniach używania prototypu IQOSa nie byłem już w stanie sięgnąć po papierosa.

ycipk-3zgx8p

Skoro więc u mnie i u mojego szefa to się sprawdziło, to dlaczego nie miałoby się sprawdzić u innych? Poszło szybko. Jeżeli w biurze PMI widzimy dziś kogoś, kto wychodzi na papierosa, to znaczy, że najpewniej nie jest pracownikiem, ale gościem.

Są dziś jeszcze rynki, na których nie ma naszego produktu, ale mamy plany dotarcia z nim w każdy zakątek globu. Szczególnie, że dorośli palacze na to czekają. Słyszałem już wiele historii na temat tego, jak sięgnięcie po podgrzewacz tytoniu zmieniło życie palaczy i ich bliskich… Wiem, że mamy rację.

Potwierdziła to w ostatnim czasie amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), która dopuściła IQOS do sprzedaży w USA i wskazała, że produkt jest „właściwy dla ochrony zdrowia publicznego”. Zdaniem FDA produkty bezdymne wytwarzają „mniej określonych toksyn lub w mniejszych dawkach niż tradycyjne papierosy”.

Są jednak kraje, w których wciąż możemy sprzedawać papierosy, ale nie możemy wprowadzać podgrzewaczy tytoniu. To kuriozum.

ycipk-3zgx8p

Czy w takim razie decyzja FDA może zmienić stanowisko polskiego Ministerstwa Zdrowia, które w tej chwili obstaje przy tym, że „produkty nowej generacji nie są ani bardziej bezpieczne, ani mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy” i zakazuje koncernom informowania o ich właściwościach?

Podejrzewam, że teraz w wielu krajach, włącznie z Polską, debata wokół produktów alternatywnych dla papierosów, w tym podgrzewaczy tytoniu, nabierze tempa. Bo coś, co do tej pory było wiedzą PMI, zostało zweryfikowane i potwierdzone przez niezależne instytucje – nie tylko FDA, ale i inne.

Nie oczekuję, że rządy w poszczególnych krajach od razu podejmą taką samą decyzję jak FDA, ale mam nadzieję, że przynajmniej zaczną się interesować, z czym tak naprawę mają do czynienia. W wielu obszarach obowiązujące w Polsce prawo nie uwzględnia tych innowacyjnych produktów.

Brakuje odpowiednich ram regulacyjnych i rozwiązań systemowych dot. możliwości przekazania palaczom rzetelnych informacji na temat właściwości tych produktów czy wyników badań naukowych – a to nikomu nie służy, bo sprawia, że palacze w Polsce często o nich nie wiedzą i nie mogą podjąć świadomej decyzji.

ycipk-3zgx8p

Może potrzeba czasu?

Można oczywiście nie wierzyć wynikom badań PMI, ale swoje badania przeprowadziły również instytuty z Wielkiej Brytanii czy Niemiec i ich wyniki potwierdzają nasze. Już teraz opublikowano wyniki wielu niezależnych badań i ich wyniki potwierdzaj istotne elementy naszych., Nie ma potrzeby czekać kolejnych pięciu czy dziesięciu lat, aby działać.

Szkodliwość palenia ma ścisły związek z tym, jak długo sięgamy po papierosy. Każdy kolejny rok jest dla palacza groźny.
Decyzja FDA to kolejny argument i mam nadzieję, że polski resort zdrowia weźmie go pod uwagę.

FDA jest dziś najlepiej wyposażoną rządową instytucją na świecie, aby prowadzić badania nad produktami alternatywnymi do papierosów. Ma duży budżet i naukowców, którzy poznali produkt i wiedzą, jak go analizować, jak prowadzić badania kliniczne. W Polsce też są świetnie wykwalifikowani badacze, którzy mogą wesprzeć ministerstwo w weryfikacji badań i podjęciu decyzji.

Na świecie pali już miliard osób i według szacunków WHO w 2025 roku nic się nie zmieni w tej kwestii.

Problem palenia można rozwiązać dużo szybciej niż nam się wszystkim wydaje. Tempo, w jakim wchodzimy z tym produktem w niektórych krajach oznacza, że za pięć lat może tam już nie być palaczy.

Nasz przekaz jest prosty: Nie palisz? Nie zaczynaj! Palisz? Rzuć! Nie rzucasz? Przejdź na produkty nowej generacji.

Dziś liczbę palących papierosy możemy ograniczyć do zera. Ale ponieważ mówi to Philip Morris International, wiele instytucji nie traktuje tego poważnie.

Tymczasem udział palaczy w Japonii w przeciągu trzech lat spadł z 25 proc. do poniżej 20 proc. To osiągnięcie, jakiego jeszcze nigdy nie było, takich wyników nie przynosiły terapie odwykowe, ani doraźne akcje.

Jak dziś wygląda w PMI sprzedaż tradycyjnych papierosów, a jak produktów nowej generacji?

W ubiegłym roku udział tych produktów w globalnej sprzedaży wyniósł 5 proc. W rozwój nowych technologii, zaawansowane badania naukowe i produkcję innowacyjnych wyrobów zainwestowaliśmy 6 mld dolarów. Chcemy systematycznie zwiększać udział tych produktów w sprzedaży wyrobów tytoniowych. Na przykład w Japonii ponad połowa przychodów PMI pochodzi z podgrzewaczy tytoniu. I to będzie rosło.

Wyobraża Pan sobie sytuację, w której PMI przestaje produkować i sprzedawać papierosy?

Absolutnie tak. Kiedy? Na pewno przed moją emeryturą, tylko wciąż nie wiem, kiedy na nią przejdę (śmiech). Ten scenariusz jest bardziej realny niż się ludziom wydaje.

Mój obecnie 11-letni syn będzie kiedyś tłumaczył, że jego ojciec pracował w firmie, która sprzedawała papierosy, a ludzie będą pytali, co to w ogóle było. Transformacja jest nieunikniona.

Polub WP Wiadomości
ycipk-3zgx8p
ycipk-3zgx8p