Wybory lidera Polski 2050. Znamy wyniki pierwszej tury
W głosowaniu udział wzięło ponad 800 osób powiązanych z Polską 2050. Do drugiej tury wyborów na nowego lidera Polski 2050 przeszły Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. W poniedziałek zobaczymy, czy frakcje przeciwne faworytce zjednoczą się wokół ministry klimatu.
W sobotę odbyła się pierwsza tura wyborów na nowego lider Polski 2050. Najlepszy wynik otrzymała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zdobyła 277 głosów. Na drugim miejscu skończyła ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska, na nią zagłosowało 131 osób. W wyborach udział wzięło ponad 800 partyjnych delegatów.
Głosowanie trwało od 9:15 do 15:00. Wynik oznacza, że to właśnie te kandydatki zmierzą się ze sobą w drugiej turze. Poniedziałek będzie zatem dniem starcia dwóch ministr z rządu donalda Tuska. Wyniki będą znane jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem.
Kandydaci dla lidera. Polska 2050 na rozdrożu
Faworytką w partyjnych wyborach na lidera Polski 2050 od dawna jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. To właśnie ona zgarnęła poparcie Hołowni. W ostatnich miesiącach kilkudziesięciu członków Polski 2050 otrzymało stanowiska w instytucjach podległych Ministerstwu Funduszy, a media spekulują, że jest to element partyjnych rozgrywek przed wyborami na nowego lidera.
Przeciwko niej wystartowała koalicja nieformalnie współpracujących ze sobą kandydatów: Ryszarda Petru i Joanny Muchy. Wspierał ich również Michał Kobosko, przez lata jeden z najbliższych współpracowników Hołowni, który niedawno zrezygnował ze swojej kandydatury. Razem liczyli na zablokowanie Pełczyńskiej-Nałęcz, ale żadnemu z nich nie udało się wejść do drugiej tury wyborów.
Pozostała jedynie dzika karta wyborów Paulina Hennig-Kloska. Jeszcze przed wyborami mówiło się o niej jako o wielkiej niewiadomej. Według niektórych źródeł w partii, miała ona sprzyjać Pełczyńskiej-Nałęcz, inne sugerowały, że wręcz przeciwnie. W poniedziałek zobaczymy, czy frakcje przeciwne faworytce wyścigu zjednoczą się wokół Hennig-Kloski. To jedyny scenariusz, w którym ministra klimatu zdobyłaby pozycję nowej liderki partii.
Hołownia schodzi ze sceny. Następca spróbuje odbudować partię
Następca Szymona Hołowni stanie przed trudnym zadaniem: przez niecałe dwa lata będzie musiał wyciągnąć partię z politycznego prosektorium. Ugrupowanie zaliczyło tragiczny spadek w sondażach, a dzisiaj prawdopodobnie nie przekroczyłoby progu wyborczego. W wyborach parlamentarnych w 2023 r. na Polskę 2050 zagłosowało ponad 14 proc. wyborców (w koalicji z PSL). Dziś partia, której de facto brakuje lidera, może liczyć na nieco ponad 1 proc. poparcia.
Zarówno Koalicja Obywatelska, jak i Nowa Lewica mają dużą szansę powtórzyć swoje wyniki wyborcze z poprzedniej kampanii parlamentarnej. Utrzymanie obecnej koalicji rządzącej prawdopodobnie zależeć będzie od trzeciego ramienia rządu: podzielonej dziś Trzeciej Drogi, której główną siłą napędową była jednak Polska 2050.
14 proc. głosów to najlepszy wynik wyborczy partii niebędącej Prawem i Sprawiedliwością lub Platformą Obywatelską (i KO) od 2001 r. Sukces Polski 2050 pokazał jedno: w Polsce istnieje spora grupa wyborców, którzy nie chcą wybierać między Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim, ale postrzegają się jako wyborcy centrowi. O poparcie właśnie tych wyborców będzie walczyć nowy lider Polski 2050.
Źródło: PAP / WP