Wniosek do senackiej komisji etyki przeciwko Skurkiewiczowi
Krzysztof Brejza skierował wniosek do senackiej komisji etyki przeciwko Wojciechowi Skurkiewiczowi. Jego zdaniem agresywne zachowanie polityków PiS wymaga bezwzględnej reakcji.
Najważniejsze informacje:
- Krzysztof Brejza złożył wniosek do Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich przeciwko Wojciechowi Skurkiewiczowi.
- Zarzuty dotyczą agresywnego zachowania, które zdaniem Brejzy, nie powinno być tolerowane.
- Apel o stanowczą reakcję na zachowanie polityków partii rządzącej.
Krzysztof Brejza, poseł PE poinformował w mediach społecznościowych o wysłaniu wniosku do senackiej komisji etyki. Dotyczy on zachowania parlamentarzysty Wojciecha Skurkiewicza. Jak podkreśla Brejza, agresywne postawy wśród polityków PiS zasługują na potępienie i wymagają reakcji.
Dlaczego Brejza złożył wniosek?
"Skierowałem do senackiej komisji etyki wniosek przeciwko W. Skurkiewiczowi, jego agresywne zachowanie nie może być tolerowane. Musimy reagować bezwzględnie na przesuwanie granicy przemocy przez polityków PiS. Nie może być na to zgody!" - pisze Krzysztof Brejza na swoim profilu na X.com, prezentując jednocześnie pełną treść dokumentu.
Jakie są zarzuty wobec Skurkiewicza?
Sprawa dotyczy zachowania senatora Wojciecha Skurkiewicza wobec dziennikarki TVP Justyny Dobrosz-Oracz. Do incydentu doszło 10 grudnia na korytarzu na Wiejskiej. Krzysztof Brejza opisał, jak w trakcie nagrywanej rozmowy polityk usiłował wyłączyć mikrofon, który dziennikarka miała przypięty na wysokości klatki piersiowej.
"Pomimo jej wyraźnego sprzeciwu, wyrażonego słowami "Proszę mnie nie dotykać", senator kontynuował swoją ingerencję, naruszając w ten sposób nietykalność cielesną dziennikarki. Takie działanie, podjęte wbrew jednoznacznemu sprzeciwowi osoby wykonującej obowiązki zawodowe, stanowi - w mojej ocenie - rażące naruszenie" - napisał europoseł.
Przeczytaj również: ABW przyszło do hotelu w Warszawie. Takie były kulisy zatrzymania rosyjskiego naukowca
Podkreślił, że naruszona została zasada godnego reprezentowania Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i poszanowania godności i praw innych osób. Polityk zwrócił też uwagę, że naruszanie nietykalności przedstawicieli mediów przez osobę pełniącą mandat senatorski podważa zaufanie do instytucji parlamentu i stwarza atmosferę zastraszania wobec dziennikarzy, którzy "posiadają konstytucyjne prawo do zadawania pytań i uzyskiwania odpowiedzi od osób sprawujących funkcje publiczne".
Źródło: X.com