polska
18-01-2007 (18:00)

Wichura szaleje nad Polską - są dwie ofiary śmiertelne i wielu rannych

Śmierć dwóch osób i kilkunastu rannych to dotychczasowe żniwo silnego wiatru w Polsce. Meteorolodzy ostrzegają przed wychodzeniem z domów w nocy z 18 na 19 stycznia. Porywy wiatru sięgają od 120 do nawet 190 kilometrów na godzinę. Dotychczas straż pożarna interweniowała z powodu wichur przeszło 3 tysiące razy. Na Bałtyku szaleje sztorm.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wichura szaleje nad Polską - są dwie ofiary śmiertelne i wielu rannych
WP
Podziel się

Galeria

[

Podziel się
WP

]( http://wiadomosci.wp.pl/wiatr-szaleje-w-calej-europie-6038682356896897g )
Wiatr szaleje w całej Europie

Podziel się

Władze miast apelują do mieszkańców, aby nie parkowali samochodów pod drzewami, słupami i trakcjami elektrycznymi, usunęli z balkonów i parapetów luźno leżące przedmioty (doniczki itp.), zamknęli okna, zabezpieczyli rynny. Urząd zaleca też, jeśli to możliwe, pozostanie w domu.

WP

Według informacji mazowieckiego wydziału zarządzania kryzysowego, jedna osoba zginęła i jedna została ranna w Zaborowie koło Płońska. Wiatr zerwał tam dach dach, zawalił się strop. W Dąbkowej na powalone przez wiatr drzewo wjechał samochód osobowy, dwie osoby zostały ranne w tym jedno dziecko. W powiecie płockim drzewo spadło na przejeżdżający samochód, raniąc 3 osoby.

Wielka wichura szaleje na Podbeskidziu. O godzinie 21.00 bez prądu pozostawało ponad 27 tysięcy gospodarstw domowych w całym regionie. Wiatr w porywach osiąga 120 km na godzinę. Rzecznik spółki Beskidzka Energetyka Kazimierz Szypuła powiedział, że najgorzej sytuacja wygląda w rejonie Wadowic i na Żywiecczyźnie - w każdym z tych regionów prąd nie dociera do po ok. 12 tys. odbiorców. Ponad 2,5 tys. gospodarstw nie ma prądu w rejonie Kęt. Spokojniej jest na Śląsku Cieszyńskim, gdzie prądu nie ma w 450 gospodarstwach, i w okolicach Bielska-Białej - ok. 120 odbiorców jest tu bez prądu.

Szypuła poinformował, że ogółem uszkodzonych było ponad 300 stacji średniego napięcia, w tym aż 224 na Żywiecczyźnie. Odnotowano także dwie awarie sieci wysokiego napięcia, przez co na 7 minut całe miasto Andrychów i okolice pozostały bez prądu.

Dramatyczna sytuacja panuje na Dolnym Śląsku. Wskutek wichury zostały ranne co najmniej dwie osoby. Mężczyzna został uderzony przez złamany konar, a koło Jeleniej Góry został ranny kierowca tira. Z powodu ulewnego deszczu, towarzyszącego wichurze, w Jeleniej Górze ogłoszono alarm powodziowy.

WP

Wiatr pozrywał linie energetyczne i w połowie Wrocławia nie ma prądu. Całkowicie bez prądu są Kowary, a częściowo Złotoryja, Jawor i Legnica.

Pracownicy Centrum Zarządzania Kryzysowego przy urzędzie wojewódzkim mówią, że pierwsze prognozy nie przewidywały tak silnego wiatru. Prognoza została zaktualizowana dopiero po 20. Prędkość wiatru może osiągnąć 170 kilometrów na godzinę. Na jednej z prywatnych posesji przy ulicy Wyszyńskiego we Wrocławiu wiatr zerwał część dachu. Podobnie stało się z dachem czteropiętrowego budynku przy ulicy Górnickiego. Ewakuowano stamtąd mieszkańców, bo istnieje obawa, że naruszona została konstrukcja budynku. Lokatorów umieszczono w autobusie MPK. Po ekspertyzie inspektora budowlanego będzie wiadomo czy mogą wrócić do domu.

Nad Kłodzkiem po godzinie 22 rozszalalo się gradobicie. Z kolei w Chojnowie zanotowano wyciek amoniaku w browarze, na szczęście nie wyrządził on większych szkód.

Blisko 450 razy interweniowali do czwartkowego wieczora śląscy strażacy w związku z wichurami, które przetaczają się nad regionem. Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej powiedział, że wieczorem w Świerklanach w powiecie rybnickim wichura zerwała dach szkolnej sali gimnastycznej o wymiarach 25 na 40 m. Z kolei w pobliskich Gaszowicach porywisty wiatr uszkodził dach domu kultury - powiedział.

WP

Jak podał dyżurny Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego, w związku z silnym wiatrem - tam gdzie drzewa uderzają w trakcję - wstrzymano ruch pociągów. Dotyczy to 10 linii lokalnych m.in. w rejonie Katowic, Gliwic, Bierunia, Mikołowa i Kłobucka.

Na jednej z katowickich budów silny wiatr złamał kolumnę dźwigu. Zginął operator maszyny, drugi mężczyzna jest ranny. Jak poinformował rzecznik śląskiej straży pożarnej Jarosław Wojtasik, do wypadku doszło na budowanym Osiedlu Bażantów. Według Wojtasika, wiatr złamał 25-metrową kolumnę dźwigu mniej więcej w połowie. Operator dźwigu zginął na miejscu, a jego kolega trafił do szpitala.

W Przemyślu wzmagający się wiatr zerwał część dachu jednej z zabytkowych kamieniczek na staromiejskim Rynku. Powalił też komin. Kawałki dachu runęły na chodnik, ale nikt nie doznał obrażeń. Ewakuowano mieszkańców najwyższej kondygnacji kamienicy. Na miejsce przybyli strażacy i policjanci, aby zabezpieczyć miejsce zdarzenia.

Silny watr wieje także w Tatrach. Do odwołania zamknięto przejście graniczne w Łysej Polanie. Jak poinformował rzecznik karpackiego oddziału Straży Granicznej kapitan Marek Jarosiński silne podmuchy wiatru powaliły na drogę grube drzewa po obu stronach granicy.

WP

Ranna w wypadku kobieta, połamane drzewa i uszkodzone dachy to efekt nasilającej się od późnego popołudnia wichury w regionie kujawsko-pomorskim. Strażacy interweniowali 40 razy w ciągu zaledwie kilku godzin. Niedaleko miejscowości Płonne koło Golubia-Dobrzynia jadąca samochodem kobieta uderzyła w drzewo, które zwaliło się na jezdnię tuż przed jej autem. Ranna została przewieziona do szpitala.

Strażacy musieli także w krótkim czasie zdemontować w czwartek wieczorem dach wiaty nad stacją paliw w Szubinie koło Bydgoszczy. Wiatr zerwał część poszycia, a całej konstrukcji groziło zawalenie. Wraz z nasilającym się od późnego wieczora deszczem, w Kujawsko- Pomorskiem coraz częściej dochodzi także do zalewania wodą piwnic i parterów budynków.

Na Podlasiu wichura pozbawiła prądu około 35. tysięcy gospodarstw. Nieczynnych jest prawie 1400 stacji transformatorowych. Najgorsza sytuacja jest w okolicach Bielska Podlaskiego. Tam wyłączonych jest prawie 500 stacji, w Białymstoku i okolicach 300, pod Łomżą 250, koło Suwałk 150 i w okolicach Ełku 80.

Na Opolszczyźnie wichura przewróciła ciężarówkę z naczepą. Zablokowany został odcinek drogi krajowej 41 między Prudnikiem a Nysą. Wiatr uszkodził też linie energetyczne. Strażacy od godziny 17 wyjeżdżali do usuwania skutków wichury 19 razy.

Blisko 170 uszkodzonych stacji transformatorowych, 5 tys. odbiorców bez prądu, prawie 30 powalonych drzew, jeden zerwany dach i kilka uszkodzonych - to dotychczasowe skutki wiatru na Podkarpaciu. Z powodu silnych wiatrów lubuscy strażacy musieli już interweniować ponad 100 razy. Powalone drzewa w wielu miejscach zablokowały ruch na drogach. Utrudnień w ruchu i blokad mogą się spodziewać m.in. kierowcy zmierzający lubuskim odcinkiem drogi krajowej nr 18 z Wrocławia do polsko-niemieckiego przejścia granicznego w Olszynie. Powalone przez wichurę drzewa w dwóch miejscach blokują też drogę nr 18 na wysokości miejscowości Iłowa, a także - w wielu miejscach - drogę nr 12, łączącą Wschowę (Lubuskie) z Polkowicami (Dolnośląskie).

W Nowym Kisielinie pod Zieloną Górą na policyjny radiowóz spadł ułamany przez wiatr konar drzewa. Przebywającemu w aucie policjantowi nic się nie stało.

Długi czas zamknięte było przejście graniczne w Świecku. Zostało ono zamknięte po tym, jak na niemieckiej autostradzie prowadzącej do Świecka doszło do dwóch poważnych wypadków. Niemiecka policja zamknęła wtedy kilkukilometrowy odcinek autostrady A 12 relacji Świecko-Berlin. Późnym wieczorem ruch na przejściu został wznowony.

Silne porywy wiatru powywracały słupy oświetleniowe na autostradzie A-2 między Poznaniem a Nowym Tomyślem. Latarnie zatarasowały po jednym pasie ruchu w każdą stronę. Samochody mogą przejeżdżać tylko lewym pasem. Nie wiadomo jak długo potrwa usuwanie utrudnień.

Zachodni i północno zachodni kierunek wiatru może spowodować kłopoty w portach - ostrzega dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni Andrzej Królikowski. Powodem jest "cofka" - zjawisko powstające, gdy wiatr wtłacza wody morskie do przystani i ujść rzek.

Taki silny wiatr jest także niekorzystny dla energetyki wiatrowej. Jak wyjaśniła Anna Pasławska, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, gdy prędkość wiatru przekracza 90 km/godz. Elektrownie wiatrowe są wyłączane. Produktywność jest uzależniona od prędkości wiatru. Im większa prędkość wiatru, tym większe zyski. Ale są także warunki graniczne dla tych urządzeń ze względu na bezpieczeństwo pracy. Łopaty mogą się powyginać lub uderzyć w wieżę - wyjaśnia.

W najbliższych godzinach w całej Polsce nadal będzie wiał silny i porywisty wiatr. Będzie też pochmurno z przelotnymi opadami deszczu. Synoptycy podkreślają, że w ciągu dnia wiatr trochę osłabnie, jednak do niedzieli nadal będzie silny i porywisty. (reb,bart,meg)

Zobacz:
**Wichura powoduje złe samopoczucie**

Polub WP Wiadomości
WP
WP