WP
WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Wędkarze dryfowali na krze - strażacy ich uratowali

Strażacy uratowali wszystkich dziewięciu wędkarzy, którzy dryfowali na krze na jeziorze Śniardwy. Służby ratownicze apelują o przestrzeganie zakazu wchodzenia na lód, który jest cienki i kruchy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Jak powiedział rzecznik warmińsko-mazurskich strażaków Zbigniew Jarosz, strażacy przy pomocy specjalnych desek lodowych podeszli do wędkarzy i wciągnęli ich na ląd.

Według służb ratowniczych na Śniardwach, na największym polskim jeziorze pozostało jeszcze ok. 30 amatorów podlodowego łowienia ryb. Mimo apeli wędkarze ci pozostali na tafli jeziora.

Według Andrzeja Chudzickiego, szefa służby ratowniczej na Śniardwach, lód na tym akwenie ma od 4-6 cm grubości i nie pozwala na bezpieczne poruszanie się po tafli jeziora, natomiast utrudnia akcję ratunkową. Jak podkreślił, specjalistyczny sprzęt (jak ślizgi czy poduszkowce) nie może poruszać się po nim, bo lód natychmiast się łamie i kruszy.

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP