Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
piosenkarka
26-01-2007 (17:25)

Villas: chcę się spotkać z Macierewiczem

Violetta Villas tydzień po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego oświadczyła, że czuje się bardzo dobrze i zamierza kontynuować występy na scenie. Zakłada również fundację, która będzie pomagała bezdomnym zwierzętom. Chce się spotkać z Antonim Macierewiczem, jest bowiem przekonana, iż za sprawą jej umieszczenia w szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych stały służby specjalne.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Villas: chcę się spotkać z Macierewiczem
(PAP)

Artystka o swoich planach poinformowała na zwołanej w piątek konferencji prasowej. Spotkanie z dziennikarzami odbyło się na terenie sanktuarium w Krzeszowie (Dolnośląskie).

Villas od chwili wyjścia ze szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Stroniu Śląskim, przebywa w ustronnym miejscu, które utrzymywane jest w tajemnicy. Jestem bardzo zadowolona z domu w którym teraz jestem, a jest tam ze mną pani Elżbieta Budzyńska, której dziękuję bardzo za wierność i za to, że do końca wierzyła że jestem normalnym człowiekiem - powiedziała Villas.

Zapytana o okoliczności znalezienia się w szpitalu, artystka wskazała na udział osób trzecich. Drzwi mojego domu same się nie zatrzasnęły. Powiem tylko, że część rodziny się w to włączyła, a najbardziej chodziło mojemu synowi o to, żeby mnie wydziedziczyć i dysponować moim majątkiem - oświadczyła.

Stwierdziła również, że w ostatnie wydarzenia w jej życiu zamieszane były służby bezpieczeństwa. W IPN są trzy moje teczki, których nikt nie chce mi udostępnić. Nie chcę jeszcze mówić o tym, kto jest winien, bo jak o tym mówiłam, posądzono mnie o chorobę psychiczną. Wierzę, że przyjmie mnie Antoni Macierewicz i z nim będę o tym rozmawiała - zapowiedziała.

Zapytana o swoje dalsze plany artystka zapowiedziała, że będzie starała się odzyskać wywiezione z Lewina Kłodzkiego zwierzęta. Przygotuję pieskom prawdziwe schronisko i wtedy będę chciała je wszystkie odzyskać - powiedziała. Przyznała, że nie wie, czy powróci do Lewina, ponieważ jej dom musi zostać wyremontowany. Potem zdecyduje, czy go sprzeda, czy w nim znowu zamieszka.

Zbigniew Świt, pełnomocnik artystki poinformował, że założona zostanie "Fundacja im. Violetty Villas", która zajmie się ochroną zwierząt, opieką nad schroniskami, a także niesieniem pomocy artystom i promocją młodych talentów.

Na koniec artystka zapowiedziała, że w połowie lutego zamierza wrócić na scenę. Jej menadżer, Andrzej Sikora, poinformował, że na przełomie kwietnia i maja Villas zagra pięć dużych koncertów w największych miastach w Polsce. Będzie to nowy repertuar. Chcemy też wydać nową płytę - dodał Sikora.

Polub WP Wiadomości