Ukraina uderza w Rosję. Zniszczono kluczową rafinerię
Ukraińska armia uderzyła w rafinerię ropy naftowej na południowym zachodzie Rosji. Placówka jest kluczowym węzłem logistycznym dla dostaw oleju napędowego i paliwa lotniczego dla rosyjskiej armii.
Najważniejsze informacje:
- Atak ukraińskich dronów wywołał pożar w rafinerii ropy naftowej Afipski w Kraju Krasnodarskim na południowym zachodzie Rosji.
- Zbiorniki ropy nie zostały naruszone, ale zniszczone zostały elementy wyposażenia technicznego.
- To kolejny atak ukraińskiej armii na terytorium Rosji w tym miesiącu.
W nocy z piątku na sobotę 29 listopada atak ukraińskich dronów wywołał pożar w rafinerii ropy naftowej Afipski w Kraju Krasnodarskim na południowym zachodzie Rosji – poinformowały lokalne władze. Zbiorniki ropy nie zostały naruszone, ale zniszczone zostały elementy wyposażenia technicznego.
Po kilku godzinach lokalne władze, przekazały, że pożar w rafinerii został ugaszony i nikt nie odniósł obrażeń. Ukraińska armia poinformowała, że jej siły zaatakowały także zakłady lotnicze remontowe Berijewa w obwodzie rostowskim.
Rafineria jest kluczowym węzłem logistycznym dla dostaw oleju napędowego i paliwa lotniczego dla rosyjskiej armii – pisze Kyiv Independent. Odpowiada za produkcję ponad 2 proc. rosyjskiej ropy.
"Polska grzęźnie w sporach". Biejat ostro o konflikcie rząd-prezydent
Zdaniem ukraińskiej armii ataki dronów na rosyjski sektor naftowy poważnie zakłóciły dostawy paliw i tym samym zaburzyły logistykę rosyjskiej armii. Rafineria była atakowana już wcześniej, m.in. we wrześniu i sierpniu.
Zakłady Berijewa zajmują się m.in. remontem i modernizacją bombowców strategicznych Tu-95, a także samolotów wczesnego ostrzegania A-50. To kolejny atak ukraińskiej armii na terytorium Rosji w tym miesiącu.
Masowy atak rosyjskiej armii. Kijów odcięty od prądu
W sobotę rano 29 listopada ukraińskie władze przekazały, że w wyniku zmasowanych ataków Rosji na stolicę kraju zginęły co najmniej trzy osoby, a 15 kolejnych zostało rannych. W mieście wybuchły pożary, a mieszkańcom kilku dzielnic odcięto dostawy prądu. Według doniesień z Kijowa, zastosowano drony uderzeniowe i rakiety.
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że drony uderzyły w budynki mieszkalne, a odłamki wywołały liczne pożary. Głównym celem ataków była infrastruktura krytyczna. "Obecnie bez energii pozostaje zachodnia część stolicy" - pisał w komunikatorze Telegram Kliczko. Dodał, że w domach na prawym brzegu rzeki Dniepr, która płynie przez stolicę, obniżone jest ciśnienie wody w systemach.