Trump przysnął w Gabinecie Owalnym? Gubernator Kalifornii kpi z prezydenta
Donald Trump został nazwany "drzemiącym Donem" przez znanego z krytyki prezyentury Trumpa gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma. Wszystko przez to, że prezydent USA wyglądał jakby drzemał w trakcie przemówienia dr. Oza w Gabinecie Owalnym.
Incydent ten miał miejsce w momencie, gdy administracja Trumpa ogłaszała nowe, niższe ceny leków na odchudzanie dostępnych dla osób korzystających z programów Medicare i Medicaid. Szybko podchwycił to m.in. wspomniany już gubernator Kalifornii Gavin Newsom.
Hołownia się pożegnał. "Chcę prosić, żebyście trzymali za mnie kciuki"
Udostępnił grafikę, na której są różne ujęcia drzemiącego Donalda Trumpa i hasło "The Nodfahter" - nawiązując do słynnego "Godfather", czyli filmu "Ojca Chrzestnego" i łącząc słowo nod (kiwać sennie głową) ze słowem father (ojciec).
Gubernator nazwał też Trumpa "Drzemiącym Donem", nawiązując do Dona Corleone.
"Nie jestem fanem snu"
Owo zdarzenie nie jest odosobnione. Donald Trump był już fotografowany z zamkniętymi oczami podczas oficjalnych wystąpień, co spotkało się z różnymi komentarzami.
Sam Trump zapewnia jednak, że potrzebuje niewiele snu. - Nie jestem fanem snu. Lubię spać trzy, cztery godziny - mówił wielokrotnie.
Pomimo tego, że przedstawiciele administracji Trumpa sugerują np., że prezydent modli się z zamkniętymi oczami, a nie drzemie w trakcie publicznych spotkań, to jednak nie przekonuje to każdego.
Media przypominają też, że swego czasu to Donald Trump krytykował swojego politycznego rywala Joe Bidena, nazywając go "Śpiącym Joe".
Źródło: Independent