Putin chce porozumienia? Trump ostrzega dzień przed spotkaniem
Sądzę, że Putin chce zawrzeć porozumienie w sprawie Ukrainy - powiedział w czwartek prezydent USA Donald Trump, na dzień przed spotkaniem na Alasce z rosyjskim przywódcą. Zastrzegł, że nie wie, czy uda się uzyskać "natychmiastowe zawieszenie ognia".
Co musisz wiedzieć?
- Spotkanie na Alasce: Donald Trump i Władimir Putin mają się spotkać na Alasce, aby omówić sytuację na Ukrainie.
- Groźba sankcji: Trump zasugerował, że amerykańskie sankcje mogły wpłynąć na decyzję Putina o spotkaniu.
- Zachęty gospodarcze: Prezydent USA nie ujawnił, jakie zachęty gospodarcze planuje przedstawić Putinowi.
Donald Trump, prezydent USA, wyraził przekonanie, że Władimir Putin dąży do zawarcia porozumienia w sprawie Ukrainy. W wywiadzie dla Radia Fox News stwierdził, że groźba amerykańskich sankcji prawdopodobnie wpłynęła na decyzję Putina, który poprosił o spotkanie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Szczyt na Alasce. "Putinowi zaczyna palić się grunt pod nogami"
Zapytany, jakie "zachęty gospodarcze" ma zamiar zaoferować swemu rozmówcy, prezydent odmówił odpowiedzi. Dodał, że "gospodarcze zachęty i sankcję są bardzo mocne".
Trump o trójstronnym spotkaniu z Zełenskim i Putinem
Trójstronne spotkanie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem jest konieczne, a by zawrzeć porozumienie w sprawie Ukrainy - ocenił Trump w wywiadzie dla Radia Fox News.
Dodał jednak, że istnieje "25-procentowe ryzyko", iż spotkanie z Putinem skończy się fiaskiem, a wtedy wdrożone zostaną sankcje. Jeśli jednak rozmowy potoczą się dobrze, to zadzwoni po nich do Zełenskiego i europejskich przywódców.
Dodał, że w sprawie granic Ukrainy dojdzie do rozwiązania "coś za coś".
Zastrzegł, że nie wie, czy konferencja prasowa po szczycie będzie wspólna dla obu przywódców, czy też nie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ważne konsultacje przed Alaską. "Należy zwiększyć presję na Rosję"
Spotkanie na Alasce
Alaska została zdobyta przez Rosjan w XVIII wieku i pozostawała w posiadaniu kraju do 1867 r., kiedy to zdecydowano o sprzedaży terenów Amerykanom.
Gubernator Alaski Mike Dunleavy podkreślił, że wybór miejsca na rozmowy Trumpa z Putinem nie jest przypadkowy. - Ponieważ Rosję i Alaskę dzielą tylko trzy kilometry, żadne inne miejsce nie odgrywa ważniejszej roli w naszej obronie narodowej, naszym bezpieczeństwie energetycznym i naszym przywództwie w Arktyce - zaznaczył Dunleavy.
Doradca Kremla Jurij Uszakow dodał, że wybór Alaski jest logiczny ze względu na bliskość geograficzną obu krajów.
Spotkanie ma na celu omówienie warunków zawieszenia broni w Ukrainie. Nie oznacza to, że osiągnięto już porozumienie lub zawarto rozejm. Trump wcześniej groził Putinowi sankcjami, jeśli nie zdecyduje się na zawieszenie broni.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Trump zapomniał, do kogo należy Alaska? "Jadę do Rosji"